ŻUŻEL. Nermark już na sto procent we Włókniarzu

Daniel Nermark już dawno potwierdził, że w sezonie 2012 będzie startował we Włókniarzu, a wczoraj w siedzibie klubu parafował umowę. Tak jak w przypadku większości zawodników będzie obowiązywała przez jeden sezon.


Szwed podpisał umowę w obecności dziennikarzy. Przyznał, że miał propozycje z innych klubów, ale dodał, że nie planował zmian. Zaplanował natomiast to, jak ma wyglądać w jego wykonaniu drugi sezon w barwach Włókniarza. - Chciałbym zdobyć 160 punktów, mam jeszcze pewien cel, ale to sekret, którym się z wami nie podzielę - mówił. O nowym składzie Włókniarza powiedział tyle: - Mamy solidny trzon zespołu. Nie ważne, kto do nas dołączy, ważne, żebyśmy tworzyli drużynę i namieszali rywalom.

Okazuje się, że żużlowiec już przygotowuje się pod kątem przyszłego sezonu. Wybierając się do Częstochowy, zamieszkał w hotelu, w którym ma do dyspozycji siłownię. Dużo biega też w terenie co ma m.in. związek z fatalną kontuzją, jakiej doznał przed kilkoma laty, startując w Stali Gorzów. Złamał wówczas obie nogi i teraz musi o nie wyjątkowo dbać. W ubiegłym sezonie Nermark też miał kilka mniej lub bardziej groźnych upadków, ale szczęśliwie obyło się bez poważniejszych urazów. Kibicom Włókniarza przypadł do gustu, bo nie unikał walki, nie było dla niego przegranych wyścigów. - Rzeczywiście miałem trochę kontuzji w swojej karierze, ale po pewnym czasie człowiek staje się gruboskórny - stwierdził żużlowiec pokazując bliznę na ręce.