Sport.pl

Częstochowscy sportowcy życzą sobie sukcesów i... pieniędzy

Mija 2011 rok. Dla jednych klubów i sportowców z Częstochowy udany, dla innych po prostu przetrwany, w dodatku z ogromnym trudem. Oto jak ludzie sportu oceniają mijające dwanaście miesięcy i czego życzą sobie w nowym roku.
Sławomir Drabik

nowy menedżer w CKM Włókniarz

- Jest ekstraliga, są sponsorzy, i to jest najważniejsze. Plany? Żeby było wesoło i zajebiście. Aby kupa ludzi przychodziła na mecze Włókniarza i cieszyła się ze zwycięstw. Żeby na meczach była dobra zabawa. Są nowe głowy w klubie i z pewnością coś ciekawego wymyślą. Powinno być dobrze. Więcej będzie można powiedzieć po ostatnim wyścigu.

Michał Braszczyński

dyrektor Aeroklubu Częstochowskiego

- Mieliśmy w 2011 roku sporo sukcesów sportowych i organizacyjnych. Sypnęło medalami mistrzostw Europy i Polski. Złoto w zawodach o prymat w Europie wywalczył nasz najlepszy pilot Janusz Darocha, srebro zdobył szybownik Zbyszek Nieradka. Byliśmy organizatorami m.in. ME modeli latających na uwięzi - jednej z największych imprez sportowych w historii Aeroklubu. Sporo też zmieniło się w naszym aeroklubie. Na lotnisku powstał plac zabaw dla dzieci, udało się zakupić nowy szybowiec. Pobudziliśmy też do działania sekcję spadochronową.

W 2012 marzy nam się mocno rozkręcić ośrodek akrobacji szybowcowej i zakupić specjalny szybowiec do wykonywania akrobacji wyczynowej. Chcielibyśmy utrzymać - przy pomocy miasta - kręgi modelarskie. A życzylibyśmy sobie, aby mieszkańcy Częstochowy garnęli się do sportów lotniczych i często odwiedzali lotnisko w Rudnikach.

Marek Ciuk

trener w CKS Budowlani Częstochowa

- Mimo wielu problemów organizacyjno-finansowych nie był to rok zły. Znów udało nam się zdobyć kilka medali, pojawiły się nowe talenty. I chociaż odchodzili do innych klubów nasi wychowankowie, m.in. Ewelina Skoczylas i Sebastian Bednarczyk, udaje się wychowywać ich następców.

Jaki będzie kolejny rok, życie pokaże. Słyszałem zapowiedzi, że kluby sportowe mają dostać więcej pieniędzy. Byłaby dla nas wspaniała wiadomość.

Paulina Narkiewicz

trenerka tenisistek stołowych AZS AJD Częstochowa

- Mamy za sobą udany okres. Po rocznej banicji wróciliśmy do ekstraklasy i jak na razie wiedzie się nam dobrze - po pierwszej rundzie zajmujemy trzecie miejsce. Udało się też nam pozyskać w 2011 roku Jing Ya Shang, co było strzałem w dziesiątkę. Zabrakło tylko sukcesów indywidualnych. W 2012 roku marzy nam się zdobycie medali drużynowych indywidualnych MP. Przydałby się zastrzyk gotówki, bo klubowa kasa świeci pustkami.

Tadeusz Brzozowski

trener BKS Kolejarz Częstochowa

- Nie był to zły rok dla nas. Może zabrakło spektakularnych sukcesów, ale i tak zrealizowaliśmy w stu procentach to, co sobie zakładaliśmy. Mamy ekstraklasę, mamy narybek, który chce grać i trenować, mamy także kibiców, którzy przychodzą coraz liczniej dopingować naszych zawodników podczas spotkań ligowych. Powodów do satysfakcji jest sporo i mam nadzieję, że podobnie będzie w zbliżającym się roku. Życzyłbym sobie, aby sponsorzy łaskawym okiem spojrzeli na nas klub. Jeżeli będą pieniążki, może udałoby się zorganizować u nas jeszcze jakieś większe zawody, kolejne imprezy? Wszak badminton to chyba jedna z najszybszych i najbardziej widowiskowych dyscyplin sportu na świecie.

Grzegorz Gronkiewicz

prezes i trener kolarzy Tadpolu Kolejarza Częstochowa

- Mamy sporo powodów do zadowolenia. Najwięcej przysporzyły ich nam nasze zawodniczki. Martyna Klekot wraz z Moniką Krawczyk zdobyły złoty medal w mistrzostwach Polski w jeździe parami, Martyna zdobyła też Puchar Polski i pierwsze miejsce w challengu Polskiego Związku Kolarskiego. Duże postępy zrobiła też Magdalena Plich, która jest czołową juniorką w Polsce. No i mój syn, Kacper Gronkiewicz, który był w czołówce w dwóch wielkich wyścigach juniorskich w kraju. Pod koniec tego roku udało nam się pozyskać nowego sponsora, zatem jest nadzieja, że nie zabraknie nam finansów na starty w następnym roku. Plany na przyszły rok? Moim marzeniem jest, aby Martyna Klekot wystartowała na Igrzyskach Olimpijskich w Londynie. Magda Plich, która też jest w kadrze Polski, powinna z kolei pojechać na mistrzostwa Europy i świata juniorów. No i oczywiście, aby nasi najmłodsi zawodnicy, których w klubie mamy z roku na rok więcej, także odnosili sukcesy.

Konrad Pakosz

prezes Tytana AZS Częstochowa

- Dla nas szczególnie pierwsze półrocze było udane. W PlusLidze sezonu 2010/11 zespół walczył fantastycznie, do końca... Długo będziemy pamiętali mecze ze Skrą Bełchatów i Resovią Rzeszów, których stawką były miejsca w czołówce rozgrywek... Drugie półrocze na razie jest nieco słabsze, ale trzeba pamiętać, że do końca ligi zostało jeszcze sporo czasu. Życzenia na rok 2012? Żeby nie był gorszy niż 2011. A jak będzie lepszy, to będziemy wszyscy skakali z radości. Sobie, ale i innym klubom sportowym w mieście życzę także, aby wreszcie w Częstochowie było więcej pieniędzy na sport.

Jakub Kuziorowicz trener siatkarek SPS Politechniki Częstochowskiej

- Rok 2011 nie był dla nas szczególnie udany. Początek nie był najgorszy - walczyliśmy w ubiegłym sezonie w czołowej czwórce, jednak teraz przeżywamy trudny okres. Problemy zdrowotne spowodowały, że nie wiedzie się nam dobrze. Dlatego życzę sobie i zawodniczkom, abyśmy uniknęli walki w barażach o utrzymanie.Adam Łyczko trener AJD Częstochowianki

- Jak przychodziłem pracować do Częstochowianki, plan był taki, aby zespół był w czołówce. I to udało się go zrealizować. Dziewczyny grają dobrze, zdarzają się im jakieś potknięcia, ale nie jest źle. W nowym roku chcemy wygrywać jak najwięcej spotkań i w lidze zająć minimum trzecie miejsce. Ja sobie tego życzę, ale wiem, że dziewczyny też. A jak znajdą się pieniądze, to może i powalczymy o coś więcej?

Jerzy Brzęczek

trener piłkarzy Rakowa - Sportowo, szczególnie w końcówce tego roku, nie było zbyt dobrze. Nie byliśmy z wyników naszych piłkarzy zadowoleni. Organizacyjnie - w porównaniu do roku 2010 - zrobiliśmy krok do przodu. No i 2011 rok był też rokiem jubileuszu 90-lecia klubu. Zaprosiliśmy do nas mistrza Polski, mecz z Wisłą udało się nam wygrać, było radośnie.

W 2012 roku życzyłbym sobie większej liczby wygranych spotkań i poprawy miejsca w tabeli. No i tego, aby udało się nam poprawić finanse klubu, spłacić długi, pozyskać sponsorów i dzięki temu normalnie funkcjonować.

Stanisław Gościniak

trener siatkarzy DelicPolu Norwida

- Biorąc pod uwagę to, że byliśmy chyba najmłodszą drużyną występującą w drugoligowych rozgrywkach, uważam ten mijający rok za udany. Teraz jesteśmy dopiero na półmetku ligi, ale nasz zespół spisuje się całkiem nieźle. Plany? Niebawem zaczynamy walkę w mistrzostwach Polski juniorów. Liczymy na to, że nasza drużyna powalczy o medal. Nie chcę mówić, o jaki, ale marzy nam się dobra postawa zawodników i miejsce na podium. No i jeszcze jedna ważna rzecz. Aby kontuzje nas omijały.

Adam Stępniak

prezes KU AZS Politechniki

Miniony rok 2011 nie był dla nas udany. Spadliśmy z II ligi do III i to była nasza sportowa porażka. Teraz mobilizujemy się na walkę o awans, ale nie jest łatwo. Myślimy o wzmocnieniach, ale nie ma na rynku wolnych i dobrych zawodników, a szkolenie w Częstochowie i regionie moim zdaniem zostało ostatnio zaniedbane.

Jan Woś

trener Skry Częstochowa

W 2011 roku rozpocząłem pracę jako trener w seniorskiej piłce. To było nowe wyzwanie, ale uważam, że mogę być zadowolony z tego, co udało się osiągnąć. Skra jako beniaminek zajmuje w III lidze dobre miejsce. Oczywiście mogliśmy być wyżej, ale też i niżej. 2011 rok to bardzo dobry okres dla klubu, który cały czas się rozwija. Skra awansowała do III ligi, ma piękny i nowoczesny stadion. Przed nowym rokiem życzę sobie i wszystkim w Skrze sportowego awansu. Aby się rozwijać, trzeba sobie stawiać nowe cele. W tym sezonie już się raczej nie uda, ale w następnym trzeba walczyć o II ligę.

Włodzimierz Seifryd

prezes ISD AJD Gola

2011 rok zakończyliśmy ze srebrnym medalem mistrzostw Polski w Polskiej Lidze Futsalu, ale ambicje mieliśmy większe. Chcieliśmy mistrzostwa Polski w futsalu i awansu do ekstraklasy na boiskach trawiastych. Teraz życzymy sobie powrotu do grona najlepszych kobiecych drużyn w Polsce, a także mistrzostwa Polski w hali. Stawiamy sobie ambitne cele, bo chcemy, aby ten nowy rok 2012 był lepszy od mijającego 2011.

Mateusz Nowak

prezes Rugby Club Częstochowa

Uważam, że 2011 rok był dobry dla naszego klubu. Jesteśmy młodym klubem i cały czas znajdujemy się w fazie rozwoju. Gramy dobrze w seniorskich rozgrywkach, a w ciągu 2-3 lat będziemy chcieli awansować do I ligi. Życzenie mamy jedno. Aby w mieście było łatwiej o sponsorów.

Maciej Strożek

trener Victorii Częstochowa

Ten 2011 rok był ciekawy, dużo działo się w naszym klubie. Cieszyliśmy się z utrzymania Victorii w III lidze. Teraz nie idzie nam najlepiej. Dlatego życzę sobie, aby w 2012 roku Victoria ponownie zapewniła sobie III-ligowy byt i by nadal była w III lidze. Życzymy sobie, podobnie jak inne kluby, aby w Częstochowie poprawiła się sytuacja finansowa. Bo jak na razie wiele klubów odczuwa kryzys i brakuje nam finansów na normalne funkcjonowanie. Dlatego chciałbym, aby Victorii poprawiło się w 2012 roku sportowo i finansowo.

Piotr Witkowski

rajdowiec President Rally Team

Zajęliśmy trzecią pozycję w klasie N3 w rajdowym Pucharze Polski. Dla naszej załogi President Rally Team wynik ten jest naprawdę zadowalający, bo był to dla nas pierwszy pełny sezon startów w profesjonalnych rajdach. Jeśli chodzi o rok 2012, to czytelnikom "Gazety Wyborczej" życzymy wszystkiego najlepszego. Oby kryzys omijał nas wszystkich szerokim łukiem.