ŻUŻEL. Surowa kara dla Włókniarza

Dwadzieścia tysięcy złotych kary pieniężnej i minus cztery punkty na stracie sezonu 2012 to kary dla częstochowskiego Włókniarza za nie przestrzeganie regulaminu w procesie licencyjnym
Włókniarz złamał kilka punktów regulaminu, m.in. nie spłacił w terminie zadłużenia wobec zawodników oraz Miejskiego Ośrodka Sport i Rekreacji, od którego wynajmuje stadion. Uchybienia były na tyle poważne, że komisja odrzuciła wniosek częstochowian o licencję. Klub otrzymał ją, w dodatku warunkowo, po odwołaniu się do Prezydium Polskiego Związku Motorowego. Chcąc wystartować w ekstralidze będzie jednak musiał zapłacić 20 tysięcy zł kary. Taką decyzję podjęła Główna Komisja Sportu Żużlowego, która dodatkowo postanowiła zastosować "środek dyscyplinarny" w postaci 4 ujemnych punktów meczowych.

- Spodziewaliśmy kary, ale uważamy, że ta decyzja jest dla nas mocno krzywdząca - mówi Ireneusz Winiarski z rady nadzorczej Włókniarza. - Wypaczy rywalizację w lidze, a poza tym wytrąci nam z rąk argumenty w rozmowach ze sponsorami. Uważamy, że związek powinien zrobić ukłon w kierunku ludzi, którzy podjęli się ratowania znajdującego się w bardzo trudnej sytuacji klubu, a nie rzucać nam kłody pod nogi.

Winiarski przyznaje, że kara jest dotkliwa, zwłaszcza cztery ujemne punkty, z jakimi drużyna miałaby przystąpić do rozgrywek. Włókniarz ma ambicje powalczenia o play-offy, a tak duża strata na starcie sezonu może pokrzyżować te plany. Nawet jeżeli weźmie się pod uwagę, że w 2012 roku drużyny rozegrają w rudzie zasadniczej cztery mecze więcej.

- Apelujemy aby nie skazywano nas na pożarcie zanim rozpoczną się rozgrywki - dodaje Winiarski. - Od decyzji związku oczywiście się odwołamy. Zaproponujemy aby zwiększono nam karę finansową, a skasowano ujemne punkty.

GKSŻ jest był surowy nie tylko dla Włókniarza. Ukarano w sumie osiem klubów, w tym pięć z ekstraligi. Unia Tarnów i WTS Wrocław zapłacą po 20 tysięcy zł, a sezon rozpoczną mając minus 2 pkt. Unia Leszno 2,5 tysiąca, a Polonia Bydgoszcz 2 tysiące.