Żużel. Grigorij Łaguta: Liga będzie bardzo wyrównana

Podczas piątkowej prezentacji drużyny Włókniarza, która odbyła się w hali Polonia, dało się zauważyć, który z zawodników darzony jest przez częstochowskich kibiców największym uznaniem. Gorące brawa na stojąco otrzymał Rosjanin, Grigorij Łaguta.
Starszy z braci Łagutów serca częstochowskich fanów żużla zdobył w minionym sezonie. Na torze walczył jak lew, bezkompromisowo, często na granicy ryzyka. To, że Włókniarz utrzymał się w ekstralidze, to w dużym stopniu jego zasługa.

Cezary Wachelka: Kibice Włókniarza długo żyli w niepewności, kiedy ważyły się losy tego, czy zostaniesz w Częstochowie. Gdy zapadła decyzja na tak, zapanowała euforia na forach internetowych. A dzisiaj euforię mamy w hali Polonia...

Grigotij Łaguta: Co ja mam odpowiedzieć? To dobrze, że mam tylu fanów. Cieszę się. Długo czekałem z odejściem do innej drużyny w ekstralidze, jednak zostałem tutaj. I chyba dobrze się stało. A kibiców, to rzeczywiście, mamy tutaj świetnych.

Jak się przygotowywałeś do sezonu?

- Miałem już okazję siedzieć na motocyklu, trenowałem cały tydzień w Słowenii. Teraz mam nadzieję, że w Polsce pogoda szybko się poprawi i będzie na tyle dobra, żeby można było posprawdzać motocykle. Ja całą zimę jeździłem na motorze crossowym. Wiem, że jestem do sezonu dobrze przygotowany.

Za niespełna miesiąc początek rozgrywek w ekstralidze. Jak myślisz na co będzie w nich stać Włókniarza?

- Skład mamy dobry, wyrównany, jeżdżą tutaj waleczni zawodnicy. Każdy z nas będzie się starał o to, aby zdobywać jak najwięcej punktów. A jak będzie? Mam nadzieję, że nie będziemy walczyć o utrzymanie, tylko będziemy gdzieś w połowie tabeli. Liga - pewnie tak, jak to było w ubiegłym roku - będzie wyrównana.

Oprócz ligi polskiej gdzie Pan jeszcze będzie w tym sezonie startował?

- W Szwecji i Rosji?

A co z Grand Prix?

- Na razie o tym nie myślę. Liga jest dla mnie teraz najważniejsza, muszę skupić się na niej.

Rozmawiał Cezary Wachelka