Piłka nożna. Skra wygrywa derby z Victorią i w III lidze jest już wiceliderem [ZDJĘCIA]

Ciekawe i zacięte widowisko stworzyli piłkarze Skry i Victorii podczas sobotnich derbów Częstochowy. Triumfowali gospodarze (2:0) i awansowali na pozycję wicelidera III ligi śląsko-opolskiej.
Skra przed derbami wygrała przy Loretańskiej wiosną wszystkie pięć spotkań. Victoria w Częstochowie nie przegrała natomiast ani jednego meczu. Tym razem więcej woli walki zaprezentowali gospodarze, którzy strzelili Victorii dwie bramki i zasłużenie wygrali. Pierwsza połowa była kapitalna w wykonaniu obu drużyn. Pierwsi groźnie zaatakowali goście i w 15. minucie trafili w poprzeczkę. Pięć minut później po jednym ze strzałów gospodarzy był słupek. W następnej akcji gola zdobył Maksym Pokotyluk i było 1:0. Potem, choć drużyny grały szybko i agresywnie, co podobało się zgromadzonym na stadionie kibicom, w pierwszej połowie wynik nie uległ zmianie. Na boisku dużo było spięć i niepotrzebnych dyskusji. Sędzia kilkakrotnie musiał sięgać po żółtą kartkę.

W drugiej części spotkania Victoria dążyła do wyrównania. W końcówce meczu nadziała się na kontrę i stracili drugiego gola. - Dawać niech słyszą. Kto wygrał mecz? Skra! Kto? Skra!!! - krzyczeli po ostatnim gwizdku "skrzacy". - Szkoda poprzeczki z 15. minuty, bo gdybyśmy objęli prowadzenie, to kto wie, jakby skończył się ten mecz - mówi trener Victorii Maciej Strożek. - Ale rywale też mieli swoje dobre okazje. Wykorzystali to, co sobie wypracowali i wygrali. Trener Skry Jan Woś cieszył się z szóstej wygranej na "Lorecie". - Były to nerwowe i czasem wręcz bardzo ostre derby - ocenia Woś. - Szykowaliśmy się na twardą walkę. Pierwsza połowa była zdecydowanie lepsza od drugiej i mogła się podobać. W drugiej części mieliśmy tylko dwie dobre okazje. Cieszę się, że nadal nie straciliśmy punktu na naszym boisku. Spodziewałem się dziś trudnego boju i tak było. Najważniejsze, że zrewanżowaliśmy się za jesienną porażkę. Po sobotnich derbach w niedzielę przy ul. Loretańskiej kolejna piłkarska impreza. O godz. 15 rozpocznie się towarzyski mecz, podczas którego trener Skry Jan Woś zakończy piłkarską karierę. Na boisku zmierzą się przyjaciele Jana Wosia z reprezentacją Częstochowy. Trener Woś na mecz zaprosił wielu piłkarzy z ekstraklasy. W meczu będą mogli zagrać też kibice, którzy wykupią specjalne cegiełki VIP. Będą do nabycia jeszcze w niedzielę przed meczem.

Skra Częstochowa  2 (1)

Victoria Częstochowa  0

Bramki: 1:0 Pokotyluk (22.), 2:0 Tomczyk (86.)

Skra: Woszczyna - Kowalski, Gerega, M. Woldan, Tomczyk, Gliński (81. Pietrasiński), Musiał (59. Jeremienko), Piwiński, Sobala (56. Mazur), Pokotyluk (88. Krawczyk), Groborz.

Victoria: Kuczera - Wiśniewski (88. Sieradzki), Gębicz, Ł. Stefański, Berdys (83. Teodorczyk), R. Stefański (77. Śliwakowski), BolEchowski, Lenartowski, Toborek, Kołodziejczyk, T. Stefański.

Wyniki: LZS Piotrówka - Odra Opole 3:1, Pniówek Pawłowice Śląskie - Szczakowianka Jaworzno 0:5, Skałka Żabnica - TOR Dobrzeń Wielki 3:0, Polonia Łaziska Górne - Przyszłość Ciochowice 0:0, Rozwój Katowice - Victoria Chróścice 1:0.