Trener Skry Jan Woś: Pokazaliśmy, że zasługujemy na grę w III lidze

- Nasza druga pozycja to największy sukces Skry w ostatnich latach - mówi o zakończonym sezonie w III lidze śląsko-opolskiej trener Skry Częstochowa Jan Woś
Artur Kucharski: Macie za sobą udany sezon, lepszy chyba nawet, niż można było oczekiwać. W końcu byliście beniaminkiem?

Jan Woś: Wywalczyliśmy sobie bardzo dobre drugie miejsce i nikt nam tego nie odbierze. Zrealizowaliśmy cel, który sobie postawiliśmy, i udowodniliśmy wszystkim, że zasługujemy na grę w III lidze. Chłopcy zrobili duży postęp jako drużyna. Nasza druga pozycja to największy sukces Skry w ciągu ostatnich lat. Zadowolony jestem z końcowego wyniku i tego, że strzeliliśmy wiosną zdecydowanie więcej bramek niż jesienią. Dobrze prezentowaliśmy się też w obronie. Mimo że odszedł Adam Bensz, który jest jednym z najlepszych bramkarzy w lidze, to straciliśmy tylko jednego gola więcej w porównaniu do rundy jesiennej.

Wiosną wasz nowy stadion okazał się twierdzą nie do zdobycia. Na "Lorecie" wygraliście siedem meczów i dwa zremisowaliście...

- Przed rozpoczęciem rundy wiosennej plan był taki, aby jak najwięcej sparingów rozegrać u siebie i przyzwyczaić się do nowego obiektu. I to nam się udało. Rzeczywiście, dobrze graliśmy u siebie i cieszy mnie, że nie przegraliśmy ani jednego ligowego spotkania. Minusem jednak było to, że na początku tej rundy przegraliśmy trzy pierwsze mecze wyjazdowe i to z teoretycznie słabszymi zespołami. Gdybyśmy w tych spotkaniach zdobyli jakieś punkty, nasz wynik byłby jeszcze lepszy.

W następnym sezonie powalczycie o awans. Czy tak?

- Aby się rozwijać, trzeba stawiać sobie coraz wyższe cele. Jako beniaminek zajęliśmy drugie miejsce, mamy bardzo dobrą bazę sportową i myślimy o II lidze. Będziemy musieli jednak przebudować zespół. O naszych zawodników Karola Tomczyka i Maksa Pokotyluka upomniała się już Polonia Bytom i raczej będą musieli wrócić z wypożyczenia. Nie ma jednak ludzi niezastąpionych. Na pewno kolejny sezon będzie dla nas zdecydowanie trudniejszy. Inaczej gra się, gdy przychodzi konkretna stawka i presja.

Czy to już jest przesadzone, że odejdą Tomczyk i Pokotyluk?

- Maks ma duże ambicje. Rozmawiałem z nim i powiedział mi, że chciałby spróbować sił wyżej niż tylko w III lidze. Że III liga to dla niego minimum i że może jeszcze lepiej grać. Cenię takich zawodników, którzy stale chcą się rozwijać. Sytuacja Polonii Bytom jest jednak trudna. Będziemy jeszcze negocjować.

Jakie macie plany na najbliższe tygodnie?

- W sobotę mamy zakończenie sezonu i robimy mały piknik z grupami młodzieżowymi na naszym stadionie. Później zawodnicy udadzą się na urlopy. Wracamy 9 lipca i przez pięć tygodni będziemy przygotowywać się do nowego sezonu. Na chwilę obecną mamy ustalonych 7 sparingów. W trakcie urlopów zawodnicy będą jednak sami. Nie chcemy niczego zaniedbać.

Rozmawiał Artur Kucharski