Raków oblał egzamin przed ligą. W Łodzi przegrał z ŁKS-em aż 1:5

W ostatnim sparingu przed inauguracją rundy wiosennej częstochowski Raków został rozbity przez I-ligowy ŁKS Łódź aż 5:1. O ligowe punkty, już 10 marca zagra z Chrobrym Głogów.
Czerwono-niebiescy w sobotę udali się do Łodzi na mecz z ŁKS-em, który zajmuje 16. miejsce w I lidze. ŁKS okazał się wymagającym rywalem i wykorzystał błędy częstochowian.

- Z ŁKS-em dostaliśmy mocne lanie - ocenia trener Rakowa Jerzy Brzęczek. - Dobrze graliśmy tylko na początku meczu. Prowadziliśmy 1:0 i nasza gra wyglądała OK. ŁKS wyrównała na 1:1 i wszystko się posypało. W dodatku już w 15. minucie kontuzji doznał Diego Bezerra i jego zejście osłabiło zespół. Łodzianie szybko strzelili nam też drugą bramkę. Później wykorzystywali nasze błędy i niedokładność w grze.

Czerwono-niebiescy mecz kończyli w dziesięciu. - W 68. minucie drugą żółtą kartką zobaczył Radek Werner i musiał zejść z boiska - dodaje trener Brzęczek. - Przegrywaliśmy już 1:5. Pocieszające jest to, że grając w osłabieniu, nie straciliśmy więcej bramek.

Dla Rakowa sobotni mecz z ŁKS-em był ostatni w okresie przygotowawczym. Częstochowianie 10 marca rozegrają pierwsze spotkanie rundy wiosennej. O godz. 13.30 przy ul. Limanowskiego podejmować będą Chrobrego Głogów.

ŁKS Łodź - Raków Częstochowa 5:1 (3:1)

Bramki: 0:1. Ł. Kowalczyk (18.), 1:1 Staroń (22.), 2:1 Kaczmarek (26.), 3:1 Gląba (28.), 4:1 Kaczmarek (55.), 5:1 Gląba (60.).

Raków: Wróbel - Mastalerz, Góra (65. Pluta), Soczyński Werner, Napora, Ł. Kowalczyk (46. Ogłaza), Kmieć, Bezerra (15. A. Świerk, 65. M. Czerwiński), Balogun, R. Czerwiński.