Sport.pl

Częstochowscy piloci walczą w Rajdowych Mistrzostwach Świata. Będzie siódme złoto Darochy?

W niedzielę w Toruniu rozpoczęły się Rajdowe Mistrzostwa Świata, w których udział bierze trójka pilotów Aeroklubu Częstochowskiego. W klasie Unlimited rywalizują Janusz Darocha i Krzysztof Skrętowicz, a w klasie Advanced Marcin Skalik.
Janusz Darocha to latająca historia sportu samolotowego, najbardziej utytułowany pilot na świecie. Wystarczy powiedzieć, że sam pogubił się już dawno, jeżeli chodzi o liczbę medali zdobytych na mistrzostwach świata i Europy. Jest jednak coraz bliżej setki. Zapytany o szanse na podium podczas imprezy rozgrywanej w Toruniu, stwierdza, że...konkurencja jest jak zawsze silna. - Nigdy nie lubiłem oceniać swoich szans, bo latanie jest nieprzewidywalne - mówi częstochowski pilot. - Wystarczy mały błąd i ląduje się poza podium. Poza tym konkurencja nie śpi i też chce wygrać. Coraz więcej jest młodych zdolnych pilotów, tak że o medale jest coraz trudniej.

Mistrzostwa odbywać się będą w Toruniu, ale Darocha wątpi w to, że Polacy będą mieli przez to ułatwione zadanie. - Raczej nie, przy tej klasie zawodników nie ma to znaczenia. Na dodatek ostatnio dowiedziałem się, że mają być zmienione mapy, tak że szanse się wyrównują. To taka nasza polska gościnność (śmiech). Mam jednak nadzieję, że na tym ta gościnność się skończy i podium będzie biało-czerwone.

Darocha tradycyjnie będzie latał w duecie z nawigatorem Zbyszkiem Chrząszczem z Aeroklubu Wrocławskiego. - Nie zmienia się czegoś, co dobrze funkcjonuje, ze Zbyszkiem rozumiemy się bez słów, a to jest bardzo ważne, bo podczas lotu nie ma czasu na dyskusje - podkreśla pilot. - Nie chciałbym wypowiadać się za Zbyszka, ale ja nie zamierzam zmieniać nawigatora.

Darocha w Toruniu będzie walczył o siódme w historii Rajdowych Mistrzostw Świata złoto, a Marcin Skalik, który startuje w klasie Advanced, marzy o pierwszym medalu. - Latam jako nawigator z Jarkiem Sysio z Aeroklubu Bielsko-Bialskiego. Rok temu Rajdowe Mistrzostwa Europy skończyliśmy na czwartym miejscu, tylko dlatego, że popełniliśmy kilka błędów podczas lądowań. Trochę nad tym popracowaliśmy, a w zasadzie coś tam zmieniliśmy i jak na razie to się sprawdza i dlatego mam nadzieję na dobry wynik - podkreśla częstochowianin.

Trzeci z reprezentantów Aeroklubu Częstochowskiego - Krzysztof Skrętowicz tworzy parę z Kamilem Klizą z Aeroklubu Lubelskiego. Pierwsza konkurencja mistrzostw rozegrana zostanie dzisiaj (w poniedziałek 18 sierpnia), a zakończenie zmagań zaplanowano na piątek 22 sierpnia.

Więcej o: