Wędkarz z Częstochowy złowił suma giganta. Dwie i pół godziny walki!

Tomasz Rał z Częstochowy (na zdjęciu w środku) złowił na zbiorniku rybnickim suma giganta

Tomasz Rał z Częstochowy (na zdjęciu w środku) złowił na zbiorniku rybnickim suma giganta (Archiwum Tomasza Rała)

Należący do Klubu Spinningowego WKS SPINER Częstochowa Tomasz Rał złowił rybę życia. Podczas zawodów na zbiorniku rybnickim udało mu się przechytrzyć blisko100-kilogramowego, mierzącego 246 cm suma.
Rał jest doświadczonym wędkarzem. Za drapieżnikami ugania się już 16 lat i ma na koncie sukcesy: w 2006 roku zdobył Mistrzostwo Okręgu i Grand Prix Okręgu Częstochowskiego w spinningu, w latach 2005-07 startował w Grand Prix Polski. Do tej pory ryb kolosów jednak nie złowił. - Sukcesy stricte wędkarskie to szczupak mierzący 105 cm oraz 85-centymetrowy sandacz, więc nie bardzo powalające na kolana - mówi.

Swój rekord absolutny Rał ustanowił na zbiorniku rybnickim, startując w zawodach organizowanych przez Okręg PZW Katowice w duecie z doświadczonym łowcą sumów Dawidem Zawrinem. Jak do tego doszło? - W trzecim rzucie poczułem przytrzymanie przynęty, jak gdyby utknęła w zaczepie - relacjonuje szczęśliwy łowca. - Zaciąłem i rozpoczął się spektakl, którego nie zapomnę do końca życia. Ryba wyciągała z kołowrotka linkę w tempie ekspresu. Dawid podniósł kotwicę, przewidując, że tego "stwora" nie uda się zatrzymać tylko zestawem - potrzebna będzie dodatkowa amortyzacja w postaci swobodnie pływającej łódki. Przeciąganie liny trwało prawie dwie pół godziny. Kilku uczestników zawodów zatrzymywało się, przepływając obok nas, ale po 15-20 minutach rezygnowali z kibicowania.

Po raz pierwszy rybę udało się doholować do burty łodzi po dwóch godzinach walki. - To, co zobaczyliśmy, dosłownie nas przeraziło. To był monstrualnych rozmiarów sum. Domyślaliśmy się, że ryba może być duża, ale że jest wielkości "małej łodzi podwodnej" to był szok - mówi Rał.

Kolejne pół godziny trwała walka wędkarza z rybą i zmęczeniem. - Były kolejne "odjazdy", próby podniesienia suma do powierzchni wody, aż wreszcie ułożył się wzdłuż łodzi. Organizator zawodów kazał nam zaholować suma do sędziów. Po włożeniu ryby na plandekę została podjęta próba jej zważenia. Dość nieudolna, ale w końcu na wadze pojawił się odczyt w okolicach 96 kg. Miarka pokazała natomiast aż 244 cm!

Obchodzi Cię Częstochowa? Oddaj swój głos



Komentarze (10)
Wędkarz z Częstochowy złowił suma giganta. Dwie i pół godziny walki!
Zaloguj się
  • kzet69

    Oceniono 11 razy 11

    mam nadzieję Panowie, że po ważeniu go wypuściliście, sumy żyją długo za 50 lat ten sam osobnik będzie ważył 300 kg, może wasze wnuki go złapią, w każdym bądź razie wielkie gratulacje!!!!

  • agentwrogiegoukladu

    Oceniono 10 razy 10

    ale monstrualne bydlę.... połknęło by chyba nawet Gortata z materacem :D

  • Magdalena Nazar

    Oceniono 1 raz 1

    Wszystko pięknie, ryba gigant rzeczywiście, ale mam nadzieję że przeżyła, i pływa sobie z powrotem w wodach tego zbiornika.

  • Zenon Zalaski

    Oceniono 1 raz -1

    maranda.pl/aktualnosci/slawomir_drabik_popiera_marcina_marande/

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX