Włókniarz wypożyczy juniorów do klubów ekstraligi. Łęgowik...już klepnięty

Jest praktycznie przesądzone, że Artur Czaja i Hubert Łęgowik odejdą z Włókniarza. Prezes stowarzyszenia przyznaje, że w sprawie ?Łęgiego? jest już po słowie z beniaminkiem ekstraligi GKM-em Grudziądz, a na Czaję też są chętni.
Jeszcze kilka tygodni temu wydawało się, że stowarzyszenie, o ile otrzyma licencję, będzie budować zespół na miarę awansu do I ligi. W ostatnim czasie okazało się jednak, że nie będzie w stanie zgromadzić odpowiednio wysokiego budżetu. Między innymi w związku z tym, że upadająca spółka Włókniarz wciąż chce gospodarzyć na stadionowej giełdzie towarowej, a to właśnie dochody z niej miały stanowić lwią część budżetu. Resztę mieli dać sponsorzy i miasto w postaci dotacji na sport kwalifikowany i młodzież. W sumie miało się uzbierać 800 tysięcy, może milion złotych. - Pieniędzy będzie mniej i w związku z tym musimy zweryfikować nasze plany - mówi prezes Stowarzyszenia CKM Włókniarz Michał Świącik. - Oczywiście najpierw musimy dostać licencję i w najbliższych dniach znowu wybieramy się w tej sprawie do Warszawy, ale zakładamy, że wszystko potoczy się po naszej myśli i dostaniemy zgodę na starty w II lidze. Jeżeli tak, to wystawimy w niej głównie naszych młodzieżowców, których wspierał będzie jeden obcokrajowiec. Tutaj również prowadzimy rozmowy, ale też z młodymi i bardzo młodymi żużlowcami.

Dziś jest przesądzone, że najlepsi juniorzy opuszczą Włókniarza. Hubert Łęgowik ma trafić do zaproszonego do ekstraligi GKM-u Grudziądz. W jego przypadku decyzja praktycznie już zapadła. - W sprawie Huberta jestem już po słowie z działaczami GKM-u Grudziądz. Gdy tylko pozwolą na to przepisy, podpiszemy umowę wypożyczenia - dodaje prezes Świącik. Na Artura Czaję, który chce startować w ekstralidze, też są chętni. Temat trochę przycichł, gdy Marma Rzeszów i Sparta Wrocław rozważały wycofanie z najwyższej klasy, ale panie Marta Półtorak i Krystyna Kloc zmieniły zdanie i w tym tygodniu zainteresowanie Arturem wzrosło. Jeśli chodzi o pozostałych naszych juniorów, to oni zostają w klubie, włącznie z Rafałem Malczewskim.