Częstochowa ma mistrza Europy w kulturystyce. Złoto wywalczył w Brukseli

Mistrz Europy w Kulturystyce Bartosz Sokołowski

Mistrz Europy w Kulturystyce Bartosz Sokołowski (Bartosz Sokołowski)

Bartosz Sokołowski zdobył w Brukseli tytuł mistrza Europy federacji WPF. Okazał się najlepszy w kategorii +90. - Bycie na scenie, odebranie medalu, było dla mnie bezcennym uczuciem. Podsumowaniem mojej dotychczasowej pracy - mówi częstochowski kulturysta.
Sokołowski ma 31 lat, trenuje w Fitness Studio Ada w Akademii Polonijnej, gdzie prowadzi również treningi personalne. Wcześniej rywalizował w ramach federacji IFBB, zdobywając dwa tytuły wicemistrza Polski, trzy razy mistrzostwo Śląska i mistrzostwo Europy. Teraz, po pięciu latach przerwy, znowu postanowił spróbować sił. Wygrał Open Championships w Siedlcach w kategorii +90 kg i zakwalifikował się na ME, gdzie również okazał się najlepszy.

- Kulturystyka nie przynosi żadnych profitów, ale przecież nie wszystko trzeba przeliczać na pieniądze - mówi Sokołowski. - Dla mnie bycie na scenie, odebranie medalu, było bezcennym uczuciem. Podsumowaniem mojej dotychczasowej pracy. A trenuję od piętnastu lat, z czego dziesięć wyczynowo. Wtedy po obejrzeniu filmu z Arnoldem Schwarzeneggerem odkopałem na strychu stare sztangielki ojca i się zaczęło. Teraz do powrotu na scenę namówiła mnie żona. Powiedziała: dobrze wyglądasz, powinieneś spróbowaćn - i spróbowałem. Okazało się, że mam co zaprezentować.

Do pierwszych startów Sokołowskiego przygotowywał znany częstochowski kulturysta Sławomir Daczkowski. - Ta nauka na pewno nie poszła na marne. Ja przez lata nabrałem doświadczenia, coraz lepiej poznając swój organizm, wiedziałem, co muszę robić, aby moja sylwetka wyglądała jak najlepiej. Stałem się dla siebie trenerem i dietetykiem.

Nowy mistrz Europy wyliczył, że tytuł kosztował go ponad 10 tysięcy złotych i wiele godzin spędzonych w siłowni. Podkreśla, że sukcesu nie byłoby bez pomocy sponsorów, którym dziękuje za wsparcie. - Udało mi się przekonać do współpracy kilka firm. To było jednorazowe wsparcie, ale jakże ważne. Bo trening kulturysty to nie tylko siłownia, ale odpowiednia dieta, która sporo kosztuje - tłumaczy Sokołowski. - To także poświęcenie i kształtowanie silnej woli. Ja przygotowując się do zawodów, nad sylwetką pracuję siedem dni w tygodniu przez cały rok, diety muszę pilnować niemal na okrągło. To nie ma nic wspólnego z rzucaniem ciężarów w siłowni. Teraz już myślę o sezonie 2016 i szukam chętnych, którzy pomogą mi finansowo w przygotowaniach do kolejnych startów.