Sport.pl

Bąkiewicz o zakończeniu kariery: Decyzja trudna, ale i takie trzeba podejmować

W poniedziałek informowaliśmy o tym, że Michała Bąkiewicza nie zobaczymy w tym sezonie na boisku. Teraz wyjaśniło się, że ?Bąku? dołączy do sztabu szkoleniowego AZS-u i będzie pomagał trenerowi Markowi Kardosowi w prowadzeniu drużyny.
Bąkiewicz już w trakcie ubiegłego sezonu miał problemy z kręgosłupem. W styczniu zawiesił karierę, ale długo bez siatkówki nie wytrzymał. Latem rozpoczął z AZS-em przygotowania do kolejnych rozgrywek. Zagrał w kilku sparingach, był w wysokiej formie. Podczas rozgrzewki przed pierwszym meczem o punkty z Zaksą Kędzierzyn Koźle kręgosłup znowu dał jednak o sobie znać.

- Próbowałem wrócić na boisko, wziąłem blokadę, ale po trzech-czterech dnia pojawił się ten sam problem - tłumaczy dla czestochowa.sport.pla

"Bąku". Teraz jest już przesądzone, że były wicemistrz świata, mistrz Europy i olimpijczyk z Aten na boisko już nie wróci.

- Decyzja jest trudna, ale i takie trzeba przecież podejmować. Z moim zdrowiem nie było za ciekawie, a chcę jeszcze trochę normalnie pożyć - tłumaczy zawodnik.

Bąkiewicz kończy z graniem, ale zostaje w AZS-ie i będzie pracował z pierwszą drużyną w roli asystenta trenera Kardosa. Kto zastąpi skrzydłowego w kadrze akademików, nie wiadomo, ale wszystko wyjaśni się do 12 grudnia, kiedy w PlusLidze zamknięte zostanie okienko transferowe. - Potrzebujemy w jego miejsce gracza doświadczonego, takiego, który jest w trakcie sezonu - mówi dyrektor sportowy klubu Ryszard Bosek (Cała rozmowaTUTAJ). - Zdolnego do tego, żeby wejść na boisko i pociągnąć zespół. Szukamy od dawna, ale nikt nie chce wypuścić z kieszeni wartościowego zawodnika.

Pochodzący z Piotrkowa Trybunalskiego Bąkiewicz, w 2000 roku właśnie w AZS-ie zaczynał profesjonalną karierę. Potem grał w AZS Olsztyn i Skrze Bełchatów, a po 10 latach wrócił do Częstochowy.

- Jesteśmy Michałowi bardzo wdzięczni za te wszystkie lata, które spędził w AZS Częstochowa. Jednocześnie bardzo cieszymy się, iż zgodził się przyjąć propozycję pracy w sztabie szkoleniowym, bo przecież nie ma żadnych wątpliwości, iż swoje umiejętności i doświadczenia powinien przekazywać młodszym graczom - mówi dla klubowego portalu prezes klubu Roman Lisowski. - Mam nadzieję, że tak jak zaczynał swoją fantastyczną karierę zawodniczą w AZS, tak teraz właśnie rozpoczyna w naszym klubie bogatą

karierę trenerską - dodaje Lisowski.

33-letni Michał Bąkiewicz posiada uprawnienia trenerskie. Jest także licencjonowanym menedżerem Polskiego Związku Piłki Siatkowej.

Więcej o: