Sport.pl

Kameruńczyk w AZS-ie? Bosek: Chcemy się wzmocnić, ale...

Wciąż nie wiadomo, czy AZS zdoła wzmocnić kadrę przed 12 grudnia, kiedy w PlusLidze zamyka się okienko transferowe. - Nie potwierdzę Kameruńczyka. Powiem tylko, że pertraktujemy z trzema-czterema zawodnikami i są to obcokrajowcy - wyjaśnia dyrektor sportowy klubu Ryszard Bosek.
Biorąc pod uwagę suche wyniki, AZS jest ostatnio w głębokiej defensywie. Przegrał pięć kolejnych meczów i z 10 punktami zajmuje 11. miejsce w tabeli. Po niezłym początku sezonu notowania akademików mocno spadły i w klubie próbują znaleźć sposób, aby znowu zaczęły rosnąć. - Chcemy znaleźć zawodnika, który pomoże odbudować morale drużyny. Bo ewidentnie brakuje jej wodza, gracza zdolnego do poprowadzenia gry w trudnym momencie - mówi Bosek. - Mecz w Kędzierzynie (AZS przegrał w sobotę z Zaksą 0:3 - przyp. red.) też to pokazał, chociaż potwierdziliśmy tam, że stać nas na dobrą grę. Widać było, że rywale są na nas zmobilizowani, wystawili pierwszy skład, a mimo to w dwóch setach mieli z nami problemy.

AZS szuka wzmocnień na dwie pozycje - przyjmującego i atakującego, ale Bosek liczy, że uda się pozyskać przynajmniej jednego. Wyjaśnia również, że wszyscy zawodnicy z obecnej kadry zostaną w klubie. Zapytany, czy wśród kandydatów jest atakujący z Kamerunu, odpowiada tak: - Nie potwierdzę Kameruńczyka. Powiem tylko, że pertraktujemy z trzema-czterema zawodnikami i są to obcokrajowcy. Na naszym rynku nie ma zawodników, a tym bardziej doświadczonych, którzy grali i chcieliby zmienić klub. Generalnie trudno o takich w tym momencie. Ci, którzy nie grali dwa miesiące, nie bardzo nas interesują, bo teoria jest taka, że będą potrzebowali dwóch miesięcy, aby wrócić do formy. Do czwartku musimy wszystko wiedzieć.

Więcej o:
Komentarze (4)
Kameruńczyk w AZS-ie? Bosek: Chcemy się wzmocnić, ale...
Zaloguj się
  • car50

    Oceniono 13 razy 7

    Tak P. Ryszard to "specjalista " od sprowadzania zagranicznych zawodników. Szczególnie dobitnie to było widać przez całe lata w Jastrzebiu. A może by tak zamiast pseudo graczy z zagranicy zatrudnić młodych Polaków. Przynajmniej polska siatka miała by pożytek. I trenera bo " toto " nic nie pokazało marnując czas i chłopaków.A co pomarzyć nie można ?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX