Włókniarz Częstochowa wciąż bez licencji. Niepokojąca cisza?

Polski Związek Motorowy odmówił Włókniarzowi przyznania licencji na starty w II lidze. Klub się odwołał od decyzji żużlowej centrali, ale wciąż nie wiadomo, czy drużyna z Częstochowy będzie jeździć w najniższej klasie rozgrywek.
Na odwołanie się od decyzji żużlowych władz Włókniarz miał czas do czwartku 11 grudnia i dopełnił formalności w terminie. Minęło jednak kilka dni i o licencji jest cicho. - Musimy czekać na decyzję PZMotu (związek ma czas do 31 grudnia przyp.red.) - mówi prezes Stowarzyszenia CKM Włókniarz Michał Świącik. - My sporządziliśmy odwołanie, generalnie zrobiliśmy wszystko co możemy, aby przekonać związek do naszych racji. Przedstawiliśmy też pewną ofertę dotyczącą rozwoju żużla i szkolenia młodzieży oraz tego, jaką byśmy chcieli odegrać tutaj rolę. Ofertę bardzo rzeczową, taką, na którą jest nas stać. Związaną między innymi z organizacją w Częstochowie pewnych imprez.

Prezes Świącik nie chce mówić o konkretach związanych ofertą. Nie chce też wybiegać w przyszłość i przesądzać, czy licencja zostanie Włókniarzowi przyznana, ale oczekuje pozytywnej decyzji. - Uważam, że jest wiele argumentów przemawiających za Włókniarzem, a przeszkodą nie powinien być stadion, którym na pewno będziemy dysponować w 2015 roku. - Miasto zobowiązało się na piśmie, że po przejęciu stadionu od spółki [nastąpi to na początku roku - przyp. red.] będzie nam go udostępniać. Do końca stycznia mamy podpisać stosowną umowę.

Więcej o: