Miasto przejmuje stadion Włókniarza. A co z giełdą?

Podczas czwartkowej sesji rady miasta poruszono m.in. temat przyszłości stadionu przy ul. Żużlowej, który jest obecnie przejmowany przez miasto od zadłużonej spółki CKM Włókniarz. Zajmuje się tym specjalna komisja, której powołanie zarządził w miniony poniedziałek prezydent Krzysztof Matyjaszczyk.
W listopadzie minionego roku miasto odstąpiło od umowy dzierżawy obiektu przez spółkę CKM Włókniarz. Jak tłumaczono, nie wywiązała się ona ze zobowiązań, konkretnie - nie uregulowała płatności za dzierżawę stadionu. Teraz sprawa ma ciąg dalszy.

- Jesteśmy na etapie przejmowania stadionu. Wszystko odbywa się bez problemu, choć początkowo obawialiśmy się o to, jak będzie wyglądała współpraca ze spółką - mówił podczas sesji wiceprezydent Jarosław Marszałek. - Finał miał być w środę, a będzie prawdopodobnie w piątek. Rozważamy przekazanie stadionu stowarzyszeniu [Stowarzyszeniu CKM Włókniarz, które dostało zgodę na starty w żużlowej II lidze - przyp. red.], bo ci którzy znają się na żużlu powinni się nim zajmować. Stowarzyszenie nie jest jednak pewne, czy sobie poradzi.

Co na to stowarzyszenie?

- Ten stadion zawsze był stadionem Włókniarza i chcemy, żeby nadal tak było. Liczymy na to, że miasto pomoże nam w utrzymaniu obiektu, a my zrobimy wszystko, żeby zminimalizować koszty, które nie są małe - mówi prezes klubu Michał Świącik. - Oczywiście optymalne dla nas byłoby takie rozwiązanie jak w Rybniku, gdzie miasto pomaga żużlowi w stu procentach, pokrywając koszty utrzymania stadionu. Tam obiekt jest w rękach Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji.

Stowarzyszenie chciałoby przejąć stadion wraz z giełdą, którą swego czasu stworzyło i która była jednym z głównych źródeł utrzymania klubu. Prezydent Matyjaszczyk miał podczas sesji podkreślić, że giełda jest integralną częścią stadionu. Jeżeli więc obiekt trafi w ręce klubu, będzie również gospodarzył na giełdzie. Pytanie, co będzie, jeżeli zostanie przejęty przez MOSiR?