Sport.pl

Gdyby Fajdek w Rio rzucał tak, jak w Częstochowie, miałby złoto [ZDJĘCIA, WIDEO]

Siedmiu olimpijczyków z Rio wystąpiło w sobotę na Miejskim Stadionie Lekkoatletycznym przy ul. Dąbrowskiego w finałowej rundzie lekkoatletycznej ekstraklasy. Wielki przegrany igrzysk Paweł Fajdek tym razem pokazał klasę. Rzucił najdalej - 81,08 m, z takim wynikiem olimpijski konkurs w Rio wygrałby zdecydowanie.
Podczas imprezy w Częstochowie zawodnicy walczyli o punkty dla swoich drużyn, które z kolei rywalizowały o medale klubowych mistrzostw Polski. Wystąpiło 14 najlepszych w kraju: AZS AWF Kraków, AZS AWF Warszawa, AZS UMCS Lublin, Cracovia Kraków, CWKS Resovia Rzeszów, GKS Piast Gliwice, GKS Olimpia Grudziądz, KS Agros Zamość, KS Podlasie Białystok, MKL Toruń, MKS MOS Płomień Sosnowiec, WKS Wawel Kraków, KS AZS AWF Biała Podlaska oraz gospodarze: CKS Budowlani Częstochowa.

Wśród startujących byli reprezentanci Polski, olimpijczycy z Rio (w sumie siedmiu), medaliści Mistrzostw Świata i Europy. W bardzo ciekawie zapowiadającym się konkursie rzutu młotem wystąpili brązowy medalista z Rio Wojciech Nowicki oraz największy przegrany olimpijskiego konkursu Paweł Fajdek. Mistrz świata i Europy pokazał w Częstochowie dużą klasę. Nie wszystkie jego próby były udane, ale w drugiej ważący 7,26 kg młot poszybował na odległość 81,08 m. Do rekordu życiowego (83,93) i Polski było daleko, ale taki rezultat dałby Fajdkowi pewne zwycięstwo w konkursie w Rio.

- Szczerze mówiąc nie myślałem w ten sposób. Każde zawody, które miałem w tym sezonie były na olimpijskie złoto więc spokojnie pochodzę do tego wyniku - komentował po konkursie Fajdek, który miał uwagi do jakości koła w rzutni. - Koło troszeczkę odbiega od normy, nawierzchnia była tępa i ciężko było dogonić młot. Dlatego niektóre rzuty były za promień. A sam wynik (81,08 przyp. red.) nie dał mi wielkiej satysfakcji. Jest jednym lepszych w sezonie, ale to było tylko 81 metrów. Chciałem dzisiaj rzucić dalej i nawet za promieniem młot wylądował dalej. Generalnie w ostatnim starcie w sezonie miałem kolejną osiemdziesiątkę więc nie było chyba najgorzej - podsumował Fajdek.

Gorzej rzucał brązowy medalista z Rio (z rezultatem 77,73) Wojciech Nowicki, który przyznał po zawodach, że jest już mocno zmęczony sezonem. - Dzisiaj najważniejsze były punkty dla klubu, one się liczyły, a wynik schodził na trochę dalszy plan - tłumaczył Nowicki. - Ja już nie jestem w specjalnej formie. Starałem się spokojnie rzucić możliwie najlepiej i wyszło tyle, ile wyszło (wynik 74,65 przyp. red.). Teraz czeka mnie zasłużony odpoczynek, a potem praca przed kolejnym rokiem startów. Zarówno fizycznie, jak i psychicznie jestem już trochę zmęczony tym oczywiście szczęśliwym dla mnie sezonem.

W Częstochowie z powodzeniem startował Damian Czykier, który w Rio wystąpił w półfinale biegu na 110 przez płotki. Zawodnik KS Podlasie Białystok zdecydowanie wygrał swoją konkurencję. Żałował tylko, że nie pobiegł tak szybko, jak oczekiwał. - Liczyłem na wynik 13,60, powiedzmy 13,65, a skończyło się na 13,77. Ja lubię tutaj biegać, na tym tartanie zrobiłem trzy lata temu życiówkę na 400 metrów. Do lepszego wyniku zabrakło dzisiaj dodatniego wiatru. Ale, jak na koniec sezonu, wynik i tak jest fajny - podsumował Czykier.

W sobotę w akcji można było zobaczyć jeszcze czwórkę innych olimpijczyków z Rio. Reprezentujący AZS AWF Kraków, wychowanek Budowlanych Jakub Jelonek wygrał chód na dystansie 10 km (czas: 42.44,86). Kamila Lićwinko z AZS-u Biała Podlaska skoczyła wzwyż 195 cm (2 cm więcej niż w Rio) i oczywiście okazała się najlepsza. Konkurs pchnięcie kulą wygrał Łukasz Haratyk z AZS AWF Kraków (20,27 cm), a startująca w barwach AKS-u Chorzów Justyna Święty bieg na 200 m (czas 24,46).

Częstochowianie również mogą mówić o sukcesach. - W lekkoatletycznej ekstraklasie zajęliśmy dziewiąte miejsce, o jedno wyżej niż przed rokiem i najlepsze w historii - podkreśla prezes klubu Czesław Lamch. - Czy w kolejnym sezonie będzie jeszcze lepiej, trudno powiedzieć. Bardzo byśmy chcieli, ale drużyna seniorów kosztuje i to sporo. Sporo więc zależy od tego, czy będziemy mieć środki. Liczymy też na naszą młodzież, która systematycznie robi postępy.

Lamch zwracał też uwagę na organizacyjny sukces. - Mamy pewną renomę i dzięki temu udało nam się przekonać związek i gościliśmy zawodników ze światowej czołówki. Impreza była kosztowna, ale dla promocji dyscypliny warto było ją zrobić - przekonuje prezes Budowlanych. - Kolejną zorganizujemy już 17 września. To będzie finał ligi juniorów z udziałem 16 najlepszych zespołów w Polsce. Już teraz zapraszamy też na 27. edycję Złotej Mili. Impreza odbędzie się w piątek 9 września. Pierwszy bieg punktualnie o godzinie 12. na Placu Biegańskiego.

Medaliści klubowych mistrzostw Polski w lekkoatletyce:

1. AZS AWF Kraków 5570

2. KS Podlasie Białystok 5110

3. AZS UMCS Lublin 4962

...9. CKS Budowlani 4004

Najlepsi z Budowlanych:

Beata Heppner (chód 10 km) - 50,46.55

Magdalena Brendel (100 m) - 12,32

Izabela Sosnowska (400 m) - 57,35

Więcej o: