Sport.pl

Raków - Rozwój Katowice 3:0. Częstochowski walec miażdży rywali

Raków kompletuje zwycięstwa na swoim stadionie. W sobotę, w transmitowanym na żywo przez TVP 3 meczu pokonał 3:0 Rozwój Katowice. To piąta wygrana czerwono-niebieskich w roli gospodarzy i siódma w sezonie.
Wygrywając przed tygodniem na wyjeździe z silną Puszczą Niepołomice Raków awansował na pierwsze miejsce w tabeli. W sobotę zmierzył się z czerwoną latarnią II ligi - Rozwojem Katowice i pewnie zgarnął komplet punktów. Częstochowianie mieli trochę problemów na początku spotkania, ale bramki najlepszego strzelca drużyny Adama Czerkasa przechyliły szalę na stronę gospodarzy.

Piłkarze Rakowa atakowali rywali już na ich połowie. Od czasu do czasu przejmowali piłkę i próbowali od razu konstruować groźne akcje, ale w sumie klarownych okazji stworzyli niewiele. Tak naprawdę, w pierwszej fazie meczu lepsze sytuacje do strzelenia gola mieli goście, a najlepszą w 28. minucie Grzegorz Marszalik. Tomasz Loska wyszedł wówczas głęboko w pole karne i obronił strzał rywala.

Raków był bliski objęcia prowadzenia w 23. i 30. minucie. Po strzałach Łukasza Kowalczyka i bardzo aktywnego Słowaka Petera Mazana (dwukrotnie uderzał już wcześniej) piłka trafiała w słupek. Około dwutysięczna publiczność doczekała się gola w 30. minucie. Mazan dograł wówczas w pole karne do Adama Czerkasa, który mimo, że mimo, że miał niewiele miejsca, potrafił zwieść rywali i oddać celny strzał. Trafił do bramki drużyny, w której występował jeszcze kilka miesięcy temu i z którą spadł z I ligi.

- Gram teraz w Rakowie i sentymenty muszę odstawić na bok. Mam teraz inny cel - awans - mówił w przerwie meczu dla TVP 3 Czerkas.

Krótko po rozpoczęciu drugiej połowy Czerkas zdobył swojego drugiego gola w meczu i piątego w sezonie. Otrzymał prostopadłe, idealne podanie od Rafała Figiela, wbiegł między obrońców i podwyższył wynik na 2:0. W 60. minucie częstochowianie poszli za ciosem. Tym razem rosły, środkowy obrońca Tomas Petrasek wykorzystał dośrodkowanie z rzutu rożnego Rafała Figiela i strzałem głową pokonał Bartosza Gocyka. Jak się później okazało Czech ustalił wynik meczu. Raków wygrał 3:0 i cały śrubuje statystyki na swoim stadionie. Dotychczas wygrał wszystkie pięć pojedynków, strzelił rywalom 16 goli i stracił tylko 3.

Raków Częstochowa 3 (1)

Rozwój Katowice 0 (0)

Bramki: 1:0 Czerkas (39.), 2:0 Czerkas (48.), 3:0 Petrasek (60.)

Raków Częstochowa: Loska - Góra, Petrasek, Duriska, Mazan (81. Szymański), Margol (68. Kmieć), Figiel, Malinowski, Kowalczyk (84. Siedlik), Oziębała, Czerkas (77. Płonka)

Rozwój Katowice: Gocyk (68. Golik) - Kowalski (75. Gulczyński), Jaroszek, Kopczyk, Mielnik - Wróbel (71. Adamczyk), Sobotka, Szatan, Marszalik - Wrzesień (69. Żak), Ostaszewski

Więcej o: