Raków Częstochowa - Olimpia Zambrów 1:1. Tym razem zwycięstwa nie było... [ZDJĘCIA]

Raków Częstochowa - Olimpia Zambrów 1:1

Raków Częstochowa - Olimpia Zambrów 1:1 (MACIEK SKOWRONEK)

Piłkarze Rakowa zremisowali w sobotę Olimpią Zambrów 1:1. W tabeli II ligi wciąż są na pierwszym miejscu, ale wicelider z Opola pokonał 2:0 Rozwój Katowice i zrównał się punktami z naszą drużyna.


Raków walczył w sobotę o ósme zwycięstwo w sezonie i powiększenie przewagi nad rywalami. Po 11. kolejkach Odrę Opole wyprzedzał o 2 punkty, Radomiaka Radom o 6, a zajmującą czwarte miejsce w tabeli drużynę Błękitnych Stargard o 8. Częstochowianie byli zdecydowanym faworytem, ale na Olimpię, która grała ostatnio zdecydowanie lepiej niż na początku sezonu (przegrała wówczas trzy mecze z rzędu) i w sześciu kolejnych spotkaniach zdobyła 9 punktów, musieli uważać. Wygląda jednak na to, że nie docenili rywala. W końcówce meczu stracili prowadzenie i w konsekwencji dwa punkty. To piąty remis częstochowian w sezonie, pierwszy na własnym stadionie.

W sobotnim meczu trener Marek Papszun nie mógł skorzystać z kilku zawodników. W składzie zabrakło dwójki kontuzjowanych pomocników: Piotra Malinowskiego i Przemysława Mizgały, obrońcy Błażeja Cyferta oraz napastnika Tomasza Płonki - zmiennika najlepszego strzelca drużyny Adama Czerakasa. Nawet wśród rezerwowych nie było natomiast Dawida Kamińskiego i Dominika Bronisławskiego, którzy zostali ponoć odsunięci od drużyny.

Raków objął prowadzenie w 21. minucie po strzale niezawodnego w wykonywaniu rzutów karnych Rafała Figiela. Pomocnik trafił z 11 metrów już piąty raz w sezonie i w klasyfikacji na najlepszego strzelca doścignął Czerkasa. Sędzia podyktował jedenastkę za odbicie piłki ręką (strzelał Czerkas). Wcześniej Figiel pięknie uderzył z dystansu (piłka trafiła w słupek), a później strzały Tomasza Margola i Czerkasa obronił bramkarz Olimpii. Goście próbowali od czasu do czasu konstruować akcje, ale wiele z nich nie wynikało. Drugą połowę częstochowianie rozpoczęli od błędów w defensywie, ale wynik nie uległ zmianie. Raków potrzebował drugiej bramki, która uspokoiłaby grę. Nie potrafił jednak zdominować rywali, jak to miało miejsce we wcześniejszych meczach przy Limanowskiego. W końcowej fazie spotkania goście zagrali odważniej i po kilku ostrzeżeniach dopięli swego. Wyrównali po efektownym trafieniu Fabiana Piaseckiego w 80. minucie, a potem mieli jeszcze szansę na zwycięskiego gola.

Raków Częstochowa 1 (1)

Olimpia Zambrów 1 (0)

Bramki: 1:0 Figiel (21. karny), 1:1 Piasecki (80.)

Raków Częstochowa: Loska - Mesjasz, Petrasek, Duriska, Mazan, Margol, Figiel, Góra, Kowalczyk (88. Zaradny), Oziębała (80. Szymański), Czerkas (68. Siedlik)

Olimpia Zambrów: Humerski - Kuczałek, Kotus, Gogol, Bogusz (79. Cesarek), Bach, Michałowski, Brzeski, Biel (73. Włodarczyk), Szerszeń (55. Buzun), Piasecki