Gapa w Toruniu nie pojedzie

Niestety, Tomasz Gapiński nie wystartuje w pasjonująco zapowiadającym się wyjazdowym meczu Włókniarza w Toruniu. Wciąż nie jest w pełni sił po groźnym upadku w Gorzowie Wielkopolskim.
Potrącony przez Tomasza Golloba "Gapa" spadł z motocykla i dotkliwie się poobijał. I choć od kraksy minęło 11 dni, nie jest w pełni sił. Wczoraj miał konsultację z lekarzem i usłyszał, że o ściganiu się póki co nie może być mowy.

- Dokucza mi krwiak przy kręgosłupie i mocno zdarty pośladek - tłumaczy zawodnik. - Leczenie, różnego rodzaju zabiegi przynoszą efekty, ale nie jest tak dobrze, abym mógł wsiąść na motocykl. Lekarz zalecił mi jeszcze tydzień odpoczynku i muszę się podporządkować jego decyzji. Zresztą nie czuję się dobrze. W przyszły piątek powinienem już potrenować i w niedzielę wystartować w meczu z Lotosem Gdańsk.

Nieobecność Gapińskiego w Toruniu będzie sporym osłabieniem. Zawodnik co prawda na początku sezonu nie prezentował się najlepiej (miał problemy z motocyklami), ale w Memoriale im. Alfreda Smoczyka w Lesznie i w pechowym meczu w Gorzowie zasygnalizował zwyżkę formy. "Gapy" nie ma na liście zawodników zastępowanych (trójka włókniarzy to Hancock, Richardson i Szczepaniak). W jego miejsce pojedzie Sławomir Drabik.

Włókniarze przed meczem z liderem sprawdzą formę podczas piątkowego treningu w Częstochowie. Spotkanie w Toruniu rozpocznie się o godz. 18.30. Nie będzie transmitowane przez TVP.