Sport.pl

Włókniarz walczy o trzy punkty

Wiem, nazwiska nie jadą, ale Gollob, Karlsson czy Holta to duża klasa. W niedzielę będzie się z kim ścigać - podkreśla przed meczem ze Stalą Gorzów trener Włókniarza Grzegorz Dzikowski


- Ja nie patrzę na tabelę i każdego rywala traktuję tak samo poważnie. Dla mnie nie ma meczów trudnych czy łatwych - dodaje trener włókniarzy.

Rywale Lwów zajmują piąte miejsce w tabeli ekstraligi, ale sprawiając niespodziankę na Arenie Częstochowa i wygrywając zaległy mecz z Unibaksem Toruń, znaleźliby się w ścisłej czołówce. Poza tym gorzowscy żużlowcy mają coś do udowodnienia swojemu prezesowi Władysławowi Komarnickiemu, który nie krył rozczarowania po kiepskim początku sezonu. Stawka pojedynku jest więc dla nich bardzo duża. Ale włókniarze też wiedzą, o co walczą. Minimalne zwycięstwo da im dwa punkty meczowe, bonus i spokój do końca rundy zasadniczej.

- Te trzy punkty sprawią, że będziemy w komfortowej sytuacji - przyznaje trener Dzikowski. - Miejsca w szóstce raczej nic nam nie odbierze. Wiemy o tym i dlatego chcemy wygrać.

Dzikowski wczoraj przeprowadził trening dla krajowych zawodników. Obcokrajowcy będą startować w przeddzień meczu. Lee Richardson i Lewis Bridger w eliminacjach Grand Prix w chorwackim Gorican, a Nicki Pedersen, Greg Hancock i Tai Woffinden w kolejnym turnieju GP w Cardiff. Na niedzielnym spotkaniu zabraknie najpewniej Woffindena, który miał ostatnio nadmiar startów.

- W żadnym wypadku nie odstawiam Taia, ale po prostu daję szansę Lewisowi, który jeździł u nas rzadko - wyjaśnia trener. - Przed nami play off-y i chcę wiedzieć, na co jest stać każdego z naszych zawodników. Chcę, żeby Lewis się sprawdził i w przyszłości był przygotowany do przyjazdu na mecz w każdej chwili. Powiedzmy, jest sytuacja awaryjna, dzwonię do niego w sobotę wieczorem, a on ma wszystko przygotowane, wsiada w samolot i leci.

W meczu ze Stalą do składu wróci Sławomir Drabik, który przed tygodniem upadł z Tomaszem Gapińskim w eliminacjach indywidualnych mistrzostw Polski. Zastąpi Michała Szczepaniaka.

Początek niedzielnego meczu o godz. 17.30.