Sport.pl

Siatkówka. W Memoriale Gołasia najlepsza Skra

Porażka z Iraklisem Saloniki, zwycięstwo nad Selverem Tallin i trzecie miejsce w turnieju to bilans siatkarzy AZS-u w V Memoriale im. Arkadiusza Gołasia. Najlepsza była Skra Bełchatów, która pokonała w finale Graków 3:0
Dwudniowy turniej zakończył się w piątek późnym wieczorem w hali Polonia. Akademicy w czwartek ulegli Grekom 1:3 i przyszło im zagrać o trzecie miejsce z mistrzem Estonii. Rywal okazał się przeciętny, a pojedynek nie przyniósł ani większych emocji, ani wielkiej siatkówki. Na jego podstawie trudno wyciągnąć jakiekolwiek wnioski. Trener Grzegorz Wagner tym razem sprawdził skład z Pawłem Mikołajczakiem w roli atakującego oraz Andrzejem Wroną, który zastąpił na środku Piotra Nowakowskiego. Korzystniejsze wrażenie sprawił swoją grą Wrona, który walczy o miejsce w podstawowym składzie. - Myślę, że nieźle to wyglądało - ocenił środkowy. - Wyszliśmy dzisiaj innym składem, trener chciał dać pograć wszystkim zawodnikom w tym turnieju i tak zrobił. Estończycy na pewno byli słabszym rywalem od Iraklisu, z którym cięliśmy się w trzech setach na przewagi. Chcieliśmy zagrać w finale, nie udało się, więc cieszymy się z trzeciego miejsca. Najważniejsze, aby w lidze wszystko się udawało.

Memoriałowe występy pokazały, że częstochowianie mają spore możliwości, ale też sporo do poprawienia w swojej grze. W oczy rzucała się m.in. nie najlepsza współpraca rozgrywających z Dawidem Murkiem czy leworęcznym Mikołajczakiem.

- Nad zgraniem musimy jeszcze trochę popracować - przyznał Fabian Drzyzga, którego trener Wagner ustawia w roli pierwszego rozgrywającego. Tragedii nie ma, tym bardziej że mamy jeszcze trochę czasu do ligi. Dawid dołączył do nas najpóźniej i muszę go lepiej poznać. To jednak sympatyczny człowiek, dużo mówi i myślę, że na boisku szybko się dogadamy. Jeszcze dwa tygodnie i wszystko będzie dobrze.

Finałowe mecze obejrzało w Polonii więcej kibiców niż czwartkowe. Dopisała młodzież, dla której nie lada gratką było zdobycie autografu czy zamienienie choćby zdania z którymś z mistrzów Europy. W Polonii pojawiło się ich sześciu, a pięciu zagrało w barwach Skry finale z Iraklisem. Mistrzowie Polski wygrali 3:0 (29:27, 25:16, 26:24).

Domex Tytan AZS 3 (25, 25, 25)

Selver Tallin 0 (18, 23, 19)

Skład AZS-u: Drzyzga, Gradowski, Wrona, Mikołajczak, Murek, Wiśniewski, Zatorski (libero) - Kardos, Wierzbowski, Nowakowski