Sport.pl

Siatkówka. Rewanż Delekty

Po wyrównanym i bardzo nerwowym meczu AZS przegrał wczoraj z Delectą 2:3. Mimo porażki częstochowianie awansowali na czwarte miejsce w tabeli
Bydgoszczanie zrewanżowali się akademikom za porażkę w identycznym stosunku z pierwszej rundy. Odrobili punkt straty, ale to AZS utrzymał wyższą pozycję w tabeli. Wykorzystując wysoką porażkę Resovii ze Skrą, awansował nawet na czwarte miejsce.

Pojedynek z Delectą miał być zdecydowanie trudniejszy od pucharowego z francuskim Montpellier i takim właśnie był. Przyniósł też zdecydowanie więcej emocji. Niestety, także negatywnych. Na boisku iskrzyło między zawodnikami oraz zawodnikami a sędziami. Tradycyjnie swoje trzy grosze dołożył trener Delecty Waldemar Wspaniały, który kończył mecz z żółtą kartką na koncie. - Sędziowie powinni pozwolić nam grać, a nie dyktować warunki - komentował kapitan bydgoszczan Piotr Gruszka. - Takie sytuacje prowadzą do tego, że pod siatką dochodzi do niepotrzebnych spięć. A my przecież jesteśmy kolegami.

Drużyny miały wczoraj różne, lepsze i gorsze momenty, ale generalnie mecz stał na niezłym poziomie. Częstochowianie doznali porażki głównie przez słabszą, niż się można było spodziewać, skuteczność w ataku. Akurat wczoraj kryzys dopadł Bartosza Janeczka (tylko osiem punktów na 28 ataków), który skutecznie grał jedynie momentami, a sporo czasu spędził na ławce rezerwowych. Ważne punkty zdobył w pierwszym secie i AZS zwyciężył 25:23. Wygranej nie byłoby jednak bez świetnej postawy w końcówce Fabiana Drzyzgi oraz Łukasza Wiśniewskiego. Zresztą ten drugi obok Piotra Nowakowskiego był najjaśniejszą postacią w zespole. W dużej mierze to jego bloki oraz znakomite zagrywki sprawiały, że w drugiej i trzeciej partii AZS dotrzymywał kroku gościom. W czwartej Wiśniewski skutecznie serwował aż siedem razy z rzędu. Domex wygrał 25:16 i doprowadził do wyrównania. W AZS-ie na boisku było wówczas trzech rezerwowych (brawa dla Krzysztofa Wierzbowskiego, który udanie zastąpił Wojciecha Gradowskiego), a po stronie rywali aż pięciu eks-częstochowian, którzy jeden po drugim wędrowali na ławkę rezerwowych. Każdy z tej piątki miał jednak spory udział w zwycięstwie Delecty - największy walczący ze znaną kibicom pasją Paweł Woicki oraz biorący na siebie ciężar gry w trudnych momentach Grzegorz Szymański.

Akademikom nie pomógł wczoraj ani gorący doping, ani obecność Dawida Murka. Kapitan drużyny pojawił się w hali Polonia pierwszy raz od chwili, kiedy w Kędzierzynie doznał ciężkiej kontuzji, i został gorąco przywitany przez kibiców.

- Było dzisiaj niepotrzebnie nerwowo - mówił po meczu Piotr Łuka. - Wszyscy jesteśmy kolegami, ale przychodzimy do pracy i chcemy ten zawód wykonywać jak najlepiej. Myślę, że przewagę miała ta drużyna, która akurat lepiej zagrywała. W tie-breaku, niestety, na początku nie skończyliśmy dwóch prostych kontr. Jakieś nieporozumienia, dwa pojedyncze bloki i było już po sprawie.

- W przekroju całego spotkania Bydgoszcz była zespołem lepszym - przyznał trener Grzegorz Wagner. - Chciałem podkreślić jeszcze jeden element, który zadecydował o naszej porażce. To kontra. Mieliśmy bardzo dużo kontr, niestety, ich skuteczność mieliśmy słabą. Cóż, przegraliśmy, ale przypominam, że to jest nasz chyba 11. mecz, a w 10 punktowaliśmy. To pokazuje, że ta drużyna, jak nie idzie, to walczy do końca i zdobywa punkty. Później okazuje się, że te punkty są bardzo ważne.



Domex Tytan AZS 2 (25, 20, 23, 25, 9)

Delecta Bydgoszcz 3 (23, 25, 25, 16, 15)

AZS: Drzyzga, Łuka, Wiśniewski, Janeczek, Gradowski, Nowakowski, Zatorski (libero) - Mikołajczak, Kardos, Wierzbowski.

Delecta: Woicki, Gruszka, Cerven, Szymański, Sopko, Jurkiewicz, Lambourne (libero) - Pieczonka, Konarski, Kokociński, Serafin, Lipiński.



Pozostałe wyniki: AZS Olsztyn - Pamapol 3:0 (25:14, 25:21, 25:18), Resovia Rzeszów - Skra 0:3 (15:25, 16:25, 27:29), Jastrzębski Węgiel - Jadar 3:0 (25:19, 25:23, 28:26), ZAKSA Kędzierzyn-Koźle - Politechnika Warszawa 3:0 (25:19, 25:17, 25:18).

1. PGE Skra Bełchatów 11 27 29:11
2. ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 11 24 27:11
3. Jastrzębski Węgiel 11 24 28:12
4. Domex Tytan AZS 11 20 28:20
5. Delecta Bydgoszcz 11 20 23:19
6. Resovia Rzeszów 11 19 22:17
7. AZS UWM Olsztyn 11 12 15:25
8. Pamapol Wieluń 11 7 11:27
9. Jadar Radom 11 7 10:29
10. Politechnika Warszawa 11 5 9:31