Sport.pl

Zdzis豉w Olejnik: Tamto z這to smakowa這 wyj徠kowo

Siatk闚ka. 25 lutego 1990 roku to data historycznego sukcesu siatkarzy AZS-u. R闚no 20 lat temu zdobyli pierwszy tytu mistrza Polski. W pasjonuj帷ej rywalizacji wyprzedzili Hutnika Krak闚 i AZS Olsztyn
O tym, 瞠 z這te medale trafi w r璚e akademik闚, przes康zi豉 wyjazdowa wygrana z Kazimierzem Sosnowiec. Dzi瘯i niej wynik meczu pomi璠zy Hutnikiem a dru篡n z Olsztyna nie mia ju znaczenia. Gwoli 軼is這軼i, wygrali go krakowianie i wywalczyli tytu wicemistrza kraju. Co ciekawe, w Hutniku rozgrywaj帷ym by obecny trener AZS-u Grzegorz Wagner.

W zwyci瘰kim meczu w Kazimierzu grali: Dariusz Stanicki, Krzysztof Stelmach, Marek Kwieci雟ki, Andrzej Solski, Rados豉w Panas, Dariusz Marsza貫k, Andrzej Szewi雟ki, Dariusz Taterka oraz Zdzis豉w Olejnik, kt鏎y wspomina tamte wyj徠kowe chwile.

Mówi Zdzis豉w Olejnik

Tadeusz Iwanicki: 25 lutego 1990 roku. Czy ta data z czym si Panu kojarzy?

Zdzis豉w Olejnik: Rok 1990. O Jezu, to by這 bardzo dawno temu. Ale skoro ten rok, to pewnie chodzi o pierwsze mistrzostwo Polski.

Dok豉dnie. Jest godzina 12.43. Marek Kwieci雟ki i Andrzej Solski blokuj atak Roberta Malickiego, wygrywacie w Kazimierzu i 鈍i皻ujecie tytu?

- Tak i powiem szczerze, 瞠 w pami璚i zosta這 mi sporo z tamtych chwil i tamtego okresu. Dla mnie i dla AZS-u by to pierwszy sukces. Co prawda mia貫m ju medal zdobyty z Legi Warszawa. By貫m w dwunastce tej dru篡ny, ale nie gra貫m. Z這to z AZS-em smakowa這 wyj徠kowo, inaczej, bo mia貫m udzia w jego wywalczeniu.

Atmosfera w ma貫j salce w Kazimierzu by豉 pono wyj徠kowa, a rywalom pomaga造 nawet 軼iany?

- Co mi si wydaje, 瞠 w豉郾ie wtedy podczas meczu na kilka minut zgas這 鈍iat這. Prowadzili鄉y 2:1 i w czwartym secie chciano nas za wszelk cen wybi z rytmu. Wszyscy potem m闚ili, 瞠 to by這 celowe, i pewnie taka by豉 prawda. Rado嗆 i szcz窷cie po tej wygranej by造 ogromne, a wyj徠kowo cieszy si nasz drugi trener Ryszard Bosek. Nic dziwnego. To by造 pocz徠ki siatk闚ki w Cz瘰tochowie na najwy窺zym poziomie. Gdy przyszed貫m do AZS-u 1985 roku, grali鄉y w II lidze. Po dw鏂h sezonach awansowali鄉y do pierwszej, a po trzech kolejnych zdobyli鄉y z這to, zajmuj帷 po drodze sz鏀te i czwarte miejsce. Progres wynik闚 by bardzo dynamiczny. Wracaj帷 do Kazimierza, to pami皻am jeszcze, 瞠 prosto z tego meczu jechali鄉y na ob霩 do Szwajcarii. W tamtych czasach taki wyjazd to by這 co. Taka nagroda po lidze.

Dla AZS-u, i Pana równie, z這to z 1990 roku by這 pocz徠kiem sukcesów.

- Musia豚ym sobie przypomnie szczeg馧y. Ja zdoby貫m w sumie trzy medale, w mi璠zyczasie wyje盥瘸j帷 na jeden sezon do Turcji. Toczyli鄉y wtedy wyj徠kowe boje z AZS-em Olsztyn.

Jakie teraz ma Pan zwi您ki z Cz瘰tochow i AZS-em?

- Z Cz瘰tochow rodzinne, bo stamt康 mam 穎n. Mam tam r闚nie grono przyjaci馧, z kt鏎ymi cz瘰to si kontaktuj. W Cz瘰tochowie bywam jednak rzadko, bo czas nie pozwala. Je郵i chodzi o zwi您ki z AZS-em, to przyznaj, 瞠 s niewielkie. To ju inny klub ni za moich czas闚.

Z siatkówk Pan nie zerwa. Pami皻am, 瞠 by Pan w Cz瘰tochowie z dru篡n ze Zdu雟kiej Woli, a ostatnio trenowa Wart Dzia這szyn.

- Siatk闚ki w Dzia這szynie, niestety, ju nie ma, bo w ubieg造m roku rozwi您ano sekcj. Przegra豉 z pi趾 no積. A szkoda, bo w drugiej lidze ma造mi kroczkami, ale ca造 czas, szli鄉y do przodu. To by豉 dla mnie nieprzyjemna sprawa, bo pracowa貫m tam pi耩 lat. Teraz jestem w Zdu雟kiej Woli, gdzie mieszkam. Ucz z 穎n w szkole i prowadz III-ligowy m這dzie穎wy zesp馧. Nie jest to mo瞠 taki poziom, jakiego bym sobie 篡czy, ale takie s mo磧iwo軼i, i tego si nie zmieni.

Rozmawia Tadeusz Iwanicki