Davidsson jeździł jak natchniony

Tak jak przed tygodniem w Toruniu honor włókniarzy ratował Rune Holta, tak w Zielonej Górze w roli lidera wystąpił Jonas Davidsson. Częstochowianie przegrali jednak z Falubazem 36:54. Teraz czeka ich żużlowy maraton na swoim torze. Trzy mecze - 20, 24, i 27 czerwca
W niedzielnym meczu z Unibaksem Szwed jeździł pechowo, a tym razem potwierdził, że jest w wybornej formie. - Cieszę się, że szybko się odbudowałem po Toruniu. Miałem dzisiaj swój szczęśliwy dzień - podsumował swój występ Davidsson.

Gdyby nie jego pięć indywidualnych zwycięstw i w sumie 17 punktów!, porażka częstochowian byłaby zdecydowanie wyższa. A tak włókniarze zdołali uzyskać wynik, którego nie muszą się wstydzić. Od razu trzeba dodać, że przyzwoitego rezultatu w Zielonej Górze nie byłoby bez Holty (zdobył 8 pkt, a mógł kilka więcej) i niespodzianki w postaci podwójnego (w parze z Davidssonem) zwycięstwa Rafała Szombierskiego.

Ten wynik mógł być jeszcze lepszy, ale - niestety - pozostali zawodnicy spisali się wczoraj słabo bądź fatalnie. Kolejny mecz zawalił Peter Karlsson. Anglicy Tai Woffinden i Lewis Bridger jeździli tak jak dotychczas, czyli może i ambitnie, ale nieskutecznie. Nie spisał się także Borys Miturski. Najlepszym komentarzem do występu trójki juniorów jest ich dorobek. Zdobyli w sumie ledwie cztery punkty.

- Tai zawiódł po raz kolejny w tym sezonie, Lewis też nie jest w formie, jaką obiecywał przed sezonem - narzekał po meczu trener Jan Krzystyniak. - A przed nami trzy ważne mecze.

Gospodarze byli wyjątkowo zmobilizowani i świetnie czuli się na twardszym niż zwykle i trudnym do rozszyfrowania torze. Oni musieli odrabiać straty po kiepskim początku sezonu, kiedy doznali pięciu porażek. W pierwszej części spotkania wygrywali wyścig za wyścigiem. Po siedmiu prowadzili już 30:12 i zanosiło się na pogrom.

W siódmym biegu Falubaz stracił Grega Hancocka. Amerykanin z impetem wpadł na jadącego przed nim Rune Holtę, któremu zdefektował motocykl. Karambol wyglądał fatalnie. Holta w nim nie ucierpiał, ale Hancock długo leżał na torze. Opuścił go o własnych siłach, ale nie wystartował już do końca spotkania (zastępował go Aleksandr Łoktajew). W kolejnych biegach włókniarze spisywali się o niebo lepiej. Samego siebie przechodził Davidsson, w swoim stylu, choć nie zawsze skutecznie, walczył Holta. W 11. wyścigu błysnął Szombierski, który w pierwszym łuku wygrał walkę na łokcie z Rafałem Dobruckim i ułatwił zadanie Davidssonowi. Częstochowianie wygrali wówczas 5:1 i zmniejszyli straty do 12 punktów. Na więcej ich nie było stać. Ostatecznie przegrali 36:54, co jest rezultatem niezłym, ale daje mizerne nadzieje na zdobycie bonusa za lepszy bilans w dwumeczu.

- Spodziewałem się wyższego wyniku. Liczyłem, że Włókniarz nie wyjdzie z trzydziestki - komentował trener Falubazu Piotr Żyto. - Nie wiem, być może za bardzo się rozluźniliśmy po udanym początku spotkania.

Falubaz Zielona Góra 54

Włókniarz Częstochowa 36

Falubaz: Greg Hancock 3 (3), Rafał Dobrucki 9 (2, 3, 2, 1, 1), Piotr Protasiewicz 13 (3, 2, 3, 3, 2), Grzegorz Zengota 11 (1, 3, 1, 3, 3), Fredrik Lindgren 2 (1, 0, 0, 1), Patryk Dudek 9 (2, 3, 2, 0, 2), Aleksandr Loktajew 7 (3, 2, 2, 0, 0).

Włókniarz: 1 Peter Karlsson 4 (1, 1, 1, 1), Rafał Szombierski 3 (0, 0, 2, 1, 0), Jonas Davidsson 17 (2, 3, 3, 3, 3, 3), Tai Woffinden 2 (0, 1, 1), Rune Holta 8 (2, w, 2, 2, 2, 0), Borys Miturski 1(0, 1, 0), Lewis Bridger 1 (1, 0, 0).

Bieg po biegu: I. Loktajew, Dudek, Bridger, Miturski 5:1; II. Hancock, Dobrucki, Karlsson, Szombierski 5:1/10:2; III. Protasiewicz, Davidsson, Zengota, Woffinden 4:2/14:4; IV. Dudek, Holta, Lindgren, Bridger 4:2/18:6; V. Zengota, Protasiewicz, Karlsson, Szombierski 5:1/23:7; VI. Davidsson, Dudek, Woffinden, Lindgren 2:4/25:11; VII. Dobrucki, Loktajew, Miturski, Holta (w) 5:1/30:12; VIII. Davidsson, Loktajew, Karlsson, Dudek 2:4/32:16; IX. Davidsson, Dobrucki, Woffinden, Loktajew 2:4/34:20; X. Protasiewicz, Holta, Zengota, Bridger 4:2/38:22; XI. Davidsson, Szombierski, Dobrucki, Lindgren 1:5/39:27; XII. Protasiewicz, Dudek, Karlsson, Miturski 5:1/44:28; XIII. Zengota, Holta, Szombierski, Loktajew 3:3/47:31; XIV. Zengota, Holta, Lindgren, Szombierski 4:2/51:33; XV. Davidsson, Protasiewicz, Dobrucki, Holta 3:3/54:36

Unibax dostał baty w Lesznie

W niedzielę odbyły się dwa zaległe mecze w ekstralidze. Oprócz Zielonej Góry, gdzie Włókniarz gładko przegrał z Falubazem, ścigano się również w Lesznie. Liderująca w tabeli Unia w sensacyjnych rozmiarach - różnicą 36 punktów - pokonała Unibax Toruń.

Unia Leszno - Unibax Toruń 63:27

Unia: Hampel 14 (3, 3, 3, 2, 3), Batchelor 7 (2, 1, 0, 1, 3), Kołodziej 10 (d, 2, 3, 3, 2), Baliński 11 (3, 3, 2, 3), Adams 11 (3, 3, 3, 2, 0); Pavlic 9 (3, 2, 2, 1, 1), Musielak 1 (1).

Unibax: Miedziński 1 (1, 0, 0), Holder 8 (0, 1, 2, 3, 0, 2), Sullivan 5 (2, 2, 0, 1), Andersen 3 (1, 1, 1, 0), Jaguś 3 (0, 2, d, 1, 0), Ward 7 (2, 1, 0, 1, 2, 1), Pulczyński 0 (0, 0).

1. Unia Leszno 7 15 +179

2. Caelum Stal Gorzów 7 11 +23

3. Unibax Toruń 7 8 +21

4. Falubaz Zielona Góra 8 6 -7

5. Betard WTS Wrocław 7 5 -29

6. Tauron Azoty Tarnów 6 4 -55

7. Włókniarz Częstochowa 5 4 -85

8. Polonia Bydgoszcz 5 2 -47