Sport.pl

Siatkówka. Tytan AZS najlepszy w Polonii

Częstochowski Tytan AZS okazał się najlepszy w rozgrywanym w weekend w hali Polonia VI Memoriale im. Arkadiusza Gołasia. W dwóch meczach stracił jednego seta
Turniej poświęcony pamięci tragicznie zmarłego w 2005 roku siatkarza, który przez cztery lata bronił barw AZS-u tradycyjnie otworzył sezon w Częstochowie. Nie stał może na najwyższym poziomie, ale cieszy postawa drużyny Tytana i memoriałowy triumf. Organizatorów ucieszyło również zainteresowanie. Kibice zwłaszcza w sobotę tłumnie odwiedzili halę Polonia.

Częstochowianie najpierw gładko ograli mistrza Austrii Hypo Tirol Innsbruck, a w niedzielę w czterech setach Czechów z Ostrawy. W drużynie z Austrii wystąpił Toni Kankaanpaa. Fina, który podczas ostatniego sezonu zastąpił w AZS-ie kontuzjowanego Dawida Murka, oficjalnie w sobotę pożegnano. On sam sprawił sobie prezent w postaci nagrody dla najlepszego zawodnika w swojej drużynie. Ciekawostką jest, że w związku z problemami zdrowotnymi Łukasza Wiśniewskiego i Radosława Kolanka oraz nieobecnością reprezentanta Polski Piotra Nowakowskiego w pierwszym meczu drugim obok Wojciecha Sobali środkowym w drużynie AZS-u był Robert Szczerbaniuk. W spotkaniu z Czechami obok Sobali na środku siatki grali na zmianę atakujący Miłosz Hebda i Bartosz Janeczek. W pierwszym składzie wyszedł i spędził na boisku cały mecz Dawid Murek, a zabrakło chorego Michala Hrazdiry. O zwycięstwo było zdecydowanie trudniej. Czesi przegrali wyraźnie pierwszego seta, ale gdy na boisku zabrakło Krzysztofa Gierczyńskiego, zaczęli sprawiać akademikom problemy.

- Michała nie było dzisiaj, bo jest chory, ma grypę - tłumaczył trener Marek Kardos, który chwalił zespół za grę w całym turnieju. - Graliśmy chyba lepiej, niż można się było spodziewać, a pochwalić muszę Wojciecha Sobalę i Miłosza Hebdę. Oczywiście pozostali też wypadli dobrze, ale po Gierczyńskim czy Janeczku wiedziałem, czego się mogę spodziewać. Dawid Murek chciał grać i grał dzisiaj dużo. Możliwe, że za miesiąc czy półtora będzie w pełni sił.

AZS wygrał turniej, a kolejne miejsca zajęły Hypo Tirol Innsbruck, występująca w mocno okrojonym składzie Skra oraz VK DHL Ostrawa. W ręce częstochowian trafiły też trzy spośród pięciu nagród indywidualnych. Fabiana Drzyzgę wybrano na najlepszego rozgrywającego, Wojciecha Sobalę na najlepszego środkowego, a Krzysztofa Gierczyńskiego na MVP turnieju.

- My w tej chwili pracujemy jeszcze dość ciężko, a mimo to udało nam się wygrać dwa mecze - podkreślał, gorąco witany w hali Polonia, Gierczyński, który wrócił do AZS-u po dwóch sezonach spędzonych w Resovii Rzeszów. - Oczywiście, że nie ma co popadać w hurraoptymizm. Jaka jest nasza prawdziwa wartość, pokaże liga, która zaczyna się już za kilka tygodni.

Wyniki turnieju:

Tytan AZS Częstochowa - Hypo Tirol Innsbruck 3:0 (25:16, 25:17, 25:20)

AZS: Drzyzga, Hrazdira, Szczerbaniuk, Janeczek, Gierczyński, Sobala, Dębiec (libero).

Hypo Tirol: Carletti, Chrtiansky, Gavan, Kankaanpaa, Joscak, Da Silva, Amalthof (libero) - Cebron, Svoboda, Berger, Koncal.

Tytan AZS Częstochowa - VK DHL Ostrava 3:1 (25:15, 25:23, 23:25, 25:19)

Tytan AZS: Drzyzga, Murek, Hebda, Janeczek, Gierczyński, Sobala, Dębiec (libero) - Gradowski, Oczko.

VK DHL: Hanik, Kozak, Kubala, Michalović, Mikula, Spravka - Chochlik, Mauler.

W innych meczach: PGE Skra Bełchatów - VK DHL Ostrava 3:2 (25:18, 20:25, 23:25, 25:19, 15:5), Skra Bełchatów - Hypo Tirol Innsbruck 1:3 (29:27, 20:25, 23:25, 14:25).