Sport.pl

Aeroklub: sukces gonił sukces

Tak udanego roku Aeroklub Częstochowski nie miał od dawna. Wręcz sypnęło tytułami najlepszych na świecie pilotów, szybowników i modelarzy
Worek z medalami otworzył się na początku sierpnia, kiedy to podczas rozgrywanych w Rudnikach Mistrzostw Świata Modeli Redukcyjno-Latających Samolotów w konkurencji F4B i F4C. Dwa medale - srebrny indywidualnie i złoty w drużynie - wywalczył niezawodny Marian Kaziród. Sama impreza, której organizatorem był Aeroklub Częstochowski przy niewielkiej pomocy częstochowskiego magistratu, także okazała się strzałem w dziesiątkę. Podkreślali to kibice, zawodnicy i przedstawiciele Międzynarodowej Federacji Lotniczej, którzy wręcz marzą o tym, aby tego typu zawody w kolejnych latach także rozgrywane były na lotnisku w Rudnikach.

Potem przyszedł złoty medal szybownika Zbigniewa Nieradki, który okazał się najlepszy na świecie w klasie osiemnastometrowej, i wreszcie oczekiwany sukces Janusza Darochy, który został mistrzem świata w lataniu rajdowo-nawigacyjnym. I to jeszcze nie wszystko. Kolejnym medalem dorzuconym do kolekcji było srebro mistrzostw świata wywalczone przez Michała Osowskiego, "młodego wilka" polskiego lotnictwa, wywalczone na zawodach w słowackiej Dudnicy, tam, gdzie Janusz Darocha cieszył się z kolejnego w karierze tytułu najlepszego pilota na świecie.

- Rzeczywiście, tak udanego sezonu dawno nie mieliśmy - przyznaje prezes Aeroklubu Częstochowskiego Włodzimierz Skalik. - Ale trzeba sumiennie przyznać, że ciężko, przez długie lata na to pracowaliśmy. Świetnie działają u nas sekcje szybowcowa, samolotowa i modelarska. Aby odnieść sukcesy, trzeba lat ciężkiej pracy i zaangażowania licznej grupy. Nam, przy pomocy ludzi kochających sporty lotnicze, przy pomocy wolontariuszy, w tym roku to się udało.

W Aeroklubie jest zatrudnionych 7 osób, jednak przy organizacji mistrzostw świata modeli latających pracowała blisko setka młodych osób. - To olbrzymi potencjał - dodaje Skalik. - To pasjonaci, bez których nie byłoby tego, z czego możemy być tak bardzo zadowoleni.

Aeroklub to także prężnie działający ośrodek szkolenia lotniczego. Miejsce, gdzie obok licencji pilota samolotów turystycznych można także zdobyć licencję pilota zawodowego, czyli - krótko mówiąc - zdobyć umiejętności pozwalające na wykonywanie ciekawego i dobrze płatnego zawodu. Kształci się tutaj także instruktorów lotnictwa, samolotowych i szybowcowych, którzy z kolei w przyszłości zadbają o szkolenie następców Darochy czy też Nieradki.

- Trzeba mocno podkreślić to, że mamy bardzo szerokie zaplecze sprzętowe - mówi prezes. - Do dyspozycji kursantów są trzy cessny, jedna zakupiona w tym roku, i zlin. Mamy też wyciągarkę, która niedawno wyniosła szybowiec na wysokości 1050 metrów, wysokość, przy której można wykonywać akrobacje. Inwestujemy. Niedawno oddaliśmy do użytku kolejny hangar, może nie jest on zbyt wielki, ale sprawia, że sezon na lotnisku może potrwać cały rok.

Spektakularne sukcesy sportowe, świetnie zorganizowane imprezy, których z roku na rok przybywa, i pomysł na szkolenie tych, którzy chcą rozpocząć swoją przygodę z lotnictwem, to argumenty, które potwierdzają, że nawet w czasach kryzysu, mądrze kierowany klub jest w stanie uporać się z wszelakimi problemami.