AZS gra z Politechniką

Siatkówka. Trzeci raz w tym sezonie spotkają się siatkarze Tytana AZS-u i warszawskiej Politechniki. Do tej pory górą byli częstochowianie
Nowy system rozgrywek siatkarskiej PlusLigi jest mocno krytykowany. Że grania będzie dużo - zdaniem wielu za dużo - wiadomo było już przed sezonem. Teraz w praktyce okazuje się także, że dodatkowy etap rywalizacji pomiędzy rundą zasadniczą a play-off to najnudniejsza część rozgrywek. Oczywiście nie wynika to tylko z systemu, lecz także układu sił (zdecydowana dominacja Skry z jednej strony i duże straty punktowe Delecty Bydgoszcz z drugiej), ale fakty są takie, że emocjonować się na tym etapie nie ma specjalnie czym. Na szczęście częstochowski AZS ma jeszcze o co walczyć. Tytan miejsca w czwórce, która przystąpi do walki o medale, może być praktycznie pewny już w piątek pod warunkiem, że ogra Politechnikę. Wówczas naszym siatkarzom pozostanie jeszcze rywalizacja o pozycję trzecią.

Na razie najważniejszy jest mecz z ekipą trenera Radosława Panasa. Częstochowianie mają na koncie aż dziewięć punktów więcej od rywali. Jeśli wygrają za trzy punkty, ich przewaga będzie tak duża, że warszawianie będą musieli pogodzić się z nieznalezieniem się w czołowej czwórce. W przypadku wyraźnego zwycięstwa ekipa ze stolicy będzie mogła jeszcze zachować nadzieje na dogonienie Tytana.

Politechnika to zespół, który w tegorocznych rozgrywkach zaskoczył pozytywnie. Choć mówienie o rewelacji to chyba przesada. W końcu drużyna ze stolicy przejęła najlepszych zawodników Jadaru Radom, wzmocniła się reprezentantem Polski Zbigniewem Bartmanem, pozyskała Michała Kubiaka i Marcina Nowaka. Nie jest to więc zespół graczy anonimowych i zajęcie przez niego miejsca piątego - a to jest na dzisiaj najbardziej prawdopodobne rozwiązanie - trudno będzie uznać za wielką rewelację.

W dwóch dotychczasowych spotkaniach drużyna trenera Marka Kardosa ogrywała Politechnikę po 3:1 i teraz wydaje się faworytem, ale łatwo o dwa punkty na pewno nie będzie. Warszawianie sprawiają wrażenie zespołu, który się nie poddał i nadal walczy - nie tylko o lepsze miejsce w tabeli, lecz także dobrą opinię.

Dla częstochowian ważny będzie także wynik spotkania pomiędzy Zaksą Kędzierzyn-Koźle a Skrą Bełchatów. Porażka kędzierzynian będzie na rękę AZS-owi. W ostatnim meczu grupy 1-6 Asseco Resovia spotyka się z Delectą Bydgoszcz.

Mecz Tytana AZS-u z AZS-em Politechniką w piątek godz. 18.