Włókniarz z Marmą o bezcenne punkty

Żużel. W niedzielę Włókniarz w kolejnym meczu ekstraligi podejmuje Marmę Rzeszów. Mimo wielu pochwał, jakie zebrali częstochowianie, pokonanie rzeszowian będzie niełatwym zadaniem
Przed sezonem rzeszowianie byli notowani znacznie wyżej niż Włókniarz. Po czterech kolejkach oceny się zmieniły i teraz Włókniarz stawiany jest w roli faworyta. Trzeba jednak pamiętać, że Marma to rywal groźny. Niedawno zremisowała we Wrocławiu, a w pierwszej kolejce rzeszowianie pokonali Stal Gorzów.

Najbliższy rywal Włókniarza ma w składzie przede wszystkim Jasona Crumpa. To według statystyk najlepszy zawodnik ekstraligi; średnio zdobywa 14 punktów w meczu. Z 22 biegów wygrał 15, cztery razy był drugi i tylko trzykrotnie zajmował trzecie miejsce. Jeśli o statystykach mowa, to Dawid Lampart jest wśród ekstraligowych młodzieżowców drugi. Lee Richardson, kolejny senior Marmy, tor w Częstochowie zna doskonale i na pewno łatwo punktów nie odda. Drugi z Anglików, Chris Harris, to także jeździec dobrej klasy. Nie przez przypadek startuje przecież w Grand Prix (w pierwszym tegorocznym turnieju w Lesznie zdobył dziewięć punktów i zajął dziewiąte miejsce).

Włókniarz zapewne pojedzie w niedzielę w takim samym składzie jak ostatnio. Patrick Hougaard, który mógłby zastąpić Petera Karlssona w czwartek został wypożyczony do GT-tu Grudziądz.

Wśród kibiców Włókniarza panuje spory optymizm, bo Marma nie budzi takiego respektu jak Falubaz czy Unia Leszno, ale w klubie rywali nie lekceważą i zdają sobie sprawę, że zdobycie dwóch punktów będzie trudnym zadaniem. - To naprawdę bardzo silny zespół. Czeka nas ciężki mecz - mówi prezes Marian Maślanka. - Zapowiadają się wielkie emocje.

Swoją szansę na punkty wietrzą także rywale. - Skoro zremisowaliśmy we Wrocławiu, to w Częstochowie powinno być nas stać na dobry wynik - mówi Lee Richardson. - Mamy drużyny o zbliżonym potencjale, więc wszystko może się zdarzyć. Tor nie powinien być dla mnie zaskoczeniem, chociaż za moich czasów w Częstochowie było bardzo przyczepnie, a teraz robią nawierzchnię zdecydowanie inaczej. Tor jest fajny do ścigania, więc można liczyć na ciekawe widowisko.

Niewykluczone, że na mecz z Włókniarzem do składu PGE Marmy wróci Rafał Okoniewski. Krajowy lider rzeszowian, trenując przed tygodniem z braćmi Łagutami na torze w Poznaniu, miał groźny upadek. Jego udo znalazło się między błotnikiem a tylnym kołem i doszło do poparzenia trzeciego stopnia. Zawodnik nie mógł wystąpić w ostatnim meczu we Wrocławiu, ale do niedzieli powinien się wyleczyć.

Zgłoszone składy

Włókniarz: 9. Grigorij Łaguta, 10. Artiom Łaguta, 11. Rafał Szombierski, 12. Peter Karlsson, 13. Daniel Nermark, 14. Artur Czaja

PGE Marma Rzeszów: 1. Lee Richardson, 2. Maciej Kuciapa, 3. Chris Harris, 4. Rafał Okoniewski, 5. Jason Crump, 6. Dawid Lampart