Porażka w Rzeszowie, "Szumina" znowu dał plamę

Włókniarz do końca walczył w Rzeszowie z PGE Marmą, ale pozbawiony wsparcia Rafała Szombierskiego mógł jedynie ładnie przegrać
Przed rewanżem w Rzeszowie niewielu było optymistów. Trudno się temu dziwić. Na swoim torze włókniarze pokonali PGE Marmę ledwie 47:43 i mało kto wierzył, że na wyjeździe uda im się wywalczyć korzystny wynik.

Marma w tabeli zajmowała co prawda ostatnią pozycję, ale mając w składzie znakomicie jeżdżącego w tym sezonie Jasona Crumpa oraz potrafiących świetnie startować Chrisa Harrisa, Rafała Okoniewskiego czy Lee Richardsona, na swoim torze miała wygrać wyraźnie. Wygrała 49:41, a więc wystarczająco wysoko, aby zdobyć w sumie trzy punkty i zepchnąć Włókniarza na siódme miejsce. - Mamy jednego mocnego lidera i aby wygrywać, punkty muszą zdobywać wszyscy pozostali. Myślę, że gdyby Rafał zdobył ich choćby pięć, to przynajmniej ten bonus by był - komentuje prezes Włókniarza Marian Maślanka. - Bo pozostali szarpali się, walczyli, jak mogli. Znowu zbieraliśmy gratulacje, ale ze zwycięstwa cieszyli się rywale.

Włókniarze świetnie rozpoczęli spotkanie. W pierwszym wyścigu Arturowi Czai udało się pokonać znacznie bardziej doświadczonego Dawida Lamparta. Jeden punkt zdobył Marcin Bubel i biało-zieloni zwyciężyli 4:2. Za moment świetny żużel pokazali bracia Łagutowie. Nie było łatwo, bo najpierw przy podwójnym prowadzeniu Rosjan sędzia przerwał wyścig, dopatrując się lotnego startu Artioma. W powtórce prowadził Lee Richardson, ale po przejechaniu dwóch okrążeń Łagutowie dobrali mu się do skóry. Wyprzedzili Anglika obaj i zdobyli pięć punktów. Po dwóch wyścigach Włókniarz miał spory kapitał, dający nadzieje na sprawienie niespodzianki. W trzecim biegu gospodarze odrobili jednak większość strat. Para Harris - Okoniewski wygrała start i chociaż Peter Karlsson próbował przedzielić rywali, skończyło się na porażce 1:5. Ostatni minął metę Rafał Szombierski. Nie był to przypadek. "Szumina" tak jak we Wrocławiu i przed tygodniem w meczu z Unibaksem Toruń, tak i Rzeszowie był cieniem zawodnika z poprzedniego sezonu. Tym razem zdobył ledwie punkt, pokonując młodego Łukasza Kreta.

Kolejne wyścigi rozstrzygały się na ogół pod taśmą startową i przynosiły remisy. Było ich aż sześć z rzędu i do 9. Włókniarz utrzymywał skromne prowadzenie. Była jednak szanse, aby je powiększyć. W ósmym biegu Łagutowie znaleźli się przed Jasonem Crumpem. Grigorij popełnił jednak błąd w pierwszym łuku, a młodszy z braci nie był w stanie sam odeprzeć ataków Australijczyka i skończyło się na remisie. W dziewiątym zanosiło się na pierwszą od dłuższego czasu porażkę. Po wykluczeniu Szombierskiego (upadek na drugiej pozycji) w powtórce Karlsson znalazł się za plecami Macieja Kuciapy. Zdobył się jednak na odważną akcję po zewnętrznej i uratował remis. Potem było już znacznie gorzej. Zwłaszcza w dwóch kolejnych wyścigach, które częstochowianie przegrali łącznie 3:9. W 10. słabiej spisujący się Daniel Nermark wygrał start, ale szybko oddał pierwszą pozycję Okoniewskiemu i Harrisowi. Chwilę potem Artiom Łaguta po raz drugi w meczu znalazł się przed Crumpem. Ponownie jednak stracił tę pozycję, a jako że Szombierski po półtora okrążenia zjechał z toru, było 4:2 dla Marmy i 35:31 w meczu. W końcówce włókniarze próbowali walczyć. Jak mógł, starał się Karlsson, nie poddawali się Łagutowie, ale skromnej zaliczki z Częstochowy nie udało się obronić. Marma wygrała 49:41 i zgarniając trzy punkty, opuściła ostatnie miejsce w tabeli, wyprzedzając przy okazji włókniarzy.

Marma Rzeszów 49

Włókniarz 41

Marma: Richardson 4 (1,2,1,0), Kuciapa 5 (d,1,2,1,1), Okoniewski 12 (2,2,3,2,3), Harris 10 (3,1,2,3,1), Crump 15 (3,3,3,3,3), Lampart 3 (2,0,1), Kret 0 (0,0,0)

Włókniarz: G. Łaguta 12 (3,3,1,3,2), A. Łaguta 8 (2,0,2,2,2), Szombierski 1 (0,1,w,d), Karlsson 8 (1,2,3,2,0), Nermark 7 (2,3,1,1,0), Czaja 3 (3,0,0), Bubel 2 (1,1,0)

Bieg po biegu: I. Czaja, Lampart, Bubel, Kret 2:4; II. G. Łaguta, A. Łaguta, Richardson, Kuciapa 1:5/3:9; III. Harris, Okoniewski, Karlsson, Szombierski 5:1/8:10; IV. Crump, Nermark, Bubel, Kret 3:3/11:13; V. G. Łaguta, Harris, Okoniewski, A. Łaguta 3:3/14:16; VI. Crump, Karlsson, Szombierski, Kret 3:3/17:19; VII. Nermark, Richardson, Kuciapa, Czaja 3:3/20:22; VIII. Crump, A. Łaguta, G. Łaguta, Kret 3:3/23:25; IX. Karlsson, Kuciapa, Richardson, Szombierski 3:3/26:28; X. Okoniewski, Harris, Nermark, Bubel 5:1/31:29, XI. Crump, Łaguta, Kuciapa, Szombierski (d) 4:2/35:31, XII. G. Łaguta, Okoniewski, Lampart, Czaja 3:3/38:34, XIII. Harris, Karlsson, Nermark, Richardson 3:3/41:37, XIV. Okoniewski, A. Łaguta, Kuciapa, Nermark 4:2/45:39, XV. Crump, G. Łaguta, Harris, Karlsson 4:2/49:41

Betard Wrocław 35

Unia Leszno 55

Batard: Bjerre 6 (3, 2, 0, 1, 0), Łobzenko 0 (0), Jędrzejak 9 (2, 0, 0, 3, 3, 1), Andersson 5 (1, 1, 1, 1, 0, 1), Świderski 1 (d, 0, 1, 0), Janowski 12 (3, 2, 0, 2, 2, 3), Malitowski 2 (1,1)

Unia: Kołodziej 13 (2, 2, 3, 3, 1, 2), Kennett 10 (1, 0, 3, 2, 2, 2), Batchelor 10 (3, t, 1, 3, 3, d), Baliński zz, Hampel 16 (3, 3, 3, 2, 2, 3), Musielak 4 (2, 1, 1, 0), Adamczewski 2 (0, 2, 0)

Unibax Toruń 56

Unia Tarnów 34

Unibax: Sullivan 14 (3, 3, 3, 2, 3), Jensen 6 (1, 1, 1, 3), Holder 13 (3, 3, 3, 2, 2), Miedziński 9 (1, 2, 1, 3, 2), Holta 7 (1, 1, 3, 2, 0), Pietrykowski 2 (2, 0, 0), E. Pulczyński 5 (3, 2, 0).

Tauron Azoty: Kasprzak 7 (2, 0, 2, 3, 0), Vaculik 2 (0, 1, 1), B. Pedersen 7 (0, 3, 0, 1, 3), Lindgren 8 (2, 2, 2, 1, 1), Ułamek 8 (3, 2, 2, 0, 0, 1), Kostro 0 (0, 0), Lesiak 2 (1, 0, 0, 1)

Mecz Falubaz - Caelum Stal odwołany z powodu opadów deszczu.

1. Toruń 10 18 +53
2. Zielona Góra 9 16 +81
3. Gorzów 9 14 +56
4. Leszno 10 14 13
5. Wrocław 10 8 -25
6. Rzeszów 9 8 -34
7. Częstochowa 11 6 -65
8. Tarnów 10 5 -80