Sport.pl

Siatkówka. Skra potwierdziła w Częstochowie klasę [ZDJĘCIA]

Grająca bez swoich największych gwiazd - Mariusza Wlazłego i Bartosza Kurka - PGE Skra Bełchatów wygrała w niedzielę w Częstochowie z Tytanem AZS 3:0. Mecz był jednak dość emocjonujący, a komplet kibiców obejrzał dwa sety, w których goście wygrali dopiero na przewagi.
Akademicy w starciu ze Skrą nie mieli większych szans. Mogli jedynie próbować urwać faworytowi jakiegoś seta, sprawić frajdę kibicom, twardo walcząc z naszpikowanym gwiazdami rywalem. Gdy okazało się, że dwie największe gwiazdy Skry do Częstochowy nie przyjechały, niektórzy zaczęli wierzyć, że uda się sprawić niespodziankę. Już pierwszy set pokazał jednak, że zadanie i tak będzie niezwykle trudne. Grający w mocno zmienionym składzie bełchatowianie zwyciężyli do 16, a w ich szeregach podobali się ci, którzy w tym sezonie w podstawowym składzie występowali rzadko: Serbowie Aleksandar Antanasijević oraz Konstantin Cupković. - Mam dużą satysfakcję, że dostali szansę i ją w pełni wykorzystali - cieszył się po meczu trener PGE Skry Jacek Nawrocki. - To ważne, bo obaj dzięki takim meczom nabierają wartości i wiary w siebie.

Trener Tytana również nie wystawił najsilniejszego składu. W podstawowej szóstce zabrakło Fabiana Drzyzgi i Łukasza Wiśniewskiego. Obaj pojawili się na boisku, ale np. lekko kontuzjowany Drzyzga więcej czasu spędził na ławce rezerwowych.

Drugi i trzeci set był zdecydowanie lepszy w wykonaniu Tytana. W drugiej partii gospodarze prowadzili 13:10, później 21:18. Niestety, w końcówce zaprocentowało doświadczenie mistrzów Polski (świetne kontrataki Michała Winiarskiego), którzy przechylili szalę zwycięstwa na swoją stronę.

W trzecim secie role się odwróciły. To goście prowadzili 21:18, 24:20, ale częstochowianie zdołali odrobić cztery punkty z rzędu i wyrównać (24:24). W końcówce znowu więcej zimnej krwi zachowali bełchatowianie, którzy wygrali po raz drugi w niedzielę na przewagi 26:24 i cały mecz 3:0. Dzięki temu umocnili się na pozycji lidera. Z Tytanem punktami zrównała się natomiast warszawska Politechnika.

- Myślę, że nasi zmiennicy zagrali na dobrym poziomie - powiedział kapitan Skry Michał Winiarski. - Fajna była atmosfera na boisku w naszym zespole. Cieszymy się z wygranej na tym trudnym terenie.

- W meczu z takim rywalem jak Skra w końcówkach nie możemy robić prostych błędów, bo przeciwnicy to bez litości wykorzystają - komentował po meczu kapitan AZS-u Dawid Murek. - Nie wiem dlaczego, ale boimy się wygrywać końcówki. Szkoda, bo liczyliśmy, że uda się coś ugrać. Wiedzieliśmy, że w Skrze nie ma najlepszych zawodników, ale zmiennicy ich dzisiaj godnie zastąpili.

Tytan Tytan 0 (16, 24, 24)

PGE Skra 3 (25, 26, 26)

Tytan AZS: Oczko, Gierczyński, Hunek, Janeczek, Sobala, Murek, Stańczak (libero) - Drzyzga, Wiśniewski, Hebda, Kamiński.

PGE Skra: Falasca, Winiarski, Kłos, Atanasijević, Cupković, Pliński, Zatorski (libero) - Woicki, Kooistra, Możdżonek, Bąkiewicz.

Wyniki XIII kolejki PlusLigi: Politechnika Warszawska - Fart Kielce 3:2 (25:23, 25:20, 19:25, 22:25, 15:12), Delecta Bydgoszcz - Indykpol AZS Olsztyn 3:0 (25:15, 25:11, 25:12); Jastrzębski Węgiel - Lotos Gdańsk 3:0 (25:19, 26:24, 25:18); Asseco Rzeszów - ZAKSA Kędzierzyn 3:1 (25:27, 25:21, 25:19, 25:14).



1. PGE Skra Bełchatów133235:14
2. ZAKSA Kędzierzyn132832:16
3. Asseco Rzeszów132529:18
4. Delecta Bydgoszcz132531:20
5. Jastrzębski Węgiel132532:21
6. Politechnika Warszawska131626:30
7. Tytan AZS Częstochowa131619:28
8. Fart Kielce131320:31
9. AZS UWM Olsztyn131013:32
10. Lotos Trefl Gdańsk1358:35
Więcej o: