Sport.pl

Fabian Drzyzga: Na boisku czuć było ich przewagę

- Dla nas najważniejsza jest teraz dobra gra w europejskich pucharach. Skupiamy się na tym, aby awansować w nich jak najdalej, no i oczywiście na lidze, a czekają nas teraz wyjazdy do Gdańska i Warszawy - mówi rozgrywający Tytana AZS-u Fabian Drzyzga
Mówi Fabian Drzyzga

Tadeusz Iwanicki: Trzy mecze, zero punktów i zero wygranych setów, czy tak musiało być?

- Mieliśmy szansę zdobyć coś w Kędzierzynie. Zaksa była osłabiona, ale przegraliśmy dwa sety na przewagi. Ze Skrą chyba się tylko wydawało, że mogliśmy coś ugrać. Prawda jest taka, że na boisku było czuć ich przewagę. Gdy próbowaliśmy dokręcić śrubkę, oni dokręcali dwie i udowadniali, że są na wyższym poziomie. Z Resovią też przegrać było przykro, tym bardziej przy swojej publiczności, ale trzeba pamiętać, jakie te drużyny mają cele, a jakie my. Dla nas najważniejsza jest teraz dobra gra w europejskich pucharach. Skupiamy się na tym, aby awansować w nich jak najdalej, no i oczywiście na lidze, a czekają nas teraz wyjazdy do Gdańska i Warszawy.

Marząc o korzystnym wyniku w meczu z Resovią, musieliście liczyć na to, że rywale trochę wam poluzują. Nie poluzowali, a jak się to skończyło wszyscy widzieli.

- Oni nie mogli sobie pozwolić na jakieś luzowanie, bo ścisk na górze tabeli jest bardzo duży i każdy walczy o to, aby nie spotkać się w półfinale z Bełchatowem. Zagrali z nami bardzo dobrze i zasłużenie wygrali.

Jak określisz aktualną dyspozycję drużyny?

- Na pewno musimy złapać trochę świeżości. Dużo ostatnio podróżowaliśmy, nie było przez to czasu na treningi. Inna sprawa, że w najbliższych dniach też nie będzie. W Gdańsku gramy w sobotę, a już w środę jest pierwszy mecz z Francuzami.

Wygrywając w Gdańsku, możecie przypieczętować awans do play-off i taki jest chyba wasz plan.

- Zgadza się. Na szczęście mamy już pewną przewagę nad zespołami z 9. i 10. miejsca i to daje nam pewien komfort.

Co powiesz tym, którzy spojrzą na tabelę i powiedzą: no w Gdańsku to Tytan wygra na pewno?

- Pewnie takich jest 85 procent, ale ja się spodziewam trudnego meczu. Nasza wygrana 3:0 byłaby super wynikiem.

Patrząc na skład osobowy tej drużyny, pozycja Trefla jest chyba pewnym zaskoczeniem?

- Oni mają jakieś problemy, ale szczerze mówiąc, średnio nas to obchodzi. Dla nas nie jest ważne, że zmieniali trenera i przegrywali mecz za meczem. Powinniśmy skupiać się na sobie i na naszej grze.

Rozmawiał Tadeusz Iwanicki

Więcej o: