Siatkówka. Trefl - Tytan 1:3. Już jesteśmy w "ósemce"!

Choć nie bez problemów, ale częstochowski Tytan wygrał w Gdańsku z Treflem. Dzięki trzem zdobytym punktom zapewnił sobie udział w rundzie play-off.
Po 15 kolejkach w tabeli PlusLigi akademicy zajmowali siódmą pozycję, a do tego, aby zapewnić sobie miejsce w ósemce, potrzebowali zwycięstwa w Gdańsku. Dopięli swego, chociaż druga część meczu z Treflem nie była najlepsza w ich wykonaniu. Gospodarze wygrali na przewagi trzecią partię, a w czwartej długo prowadzili i gdyby nie błędy, jakie popełnili, najpewniej doszłoby do tie-breaku. Mimo zwycięstwa częstochowianie bardzo surowo ocenili swój występ. - Ten mecz nie był dobry w naszym wykonaniu - komentował kapitan drużyny Dawid Murek. - Nie wiem, czemu tak słabo zagraliśmy, ale wygraliśmy za trzy punkty i to jest najważniejsze.

Murek i trener Marek Kardos zwracali uwagę, że drużyna może się już czuć zmęczona ligowo-pucharowym maratonem. Akademicy rzeczywiście od jakiegoś czasu rozgrywają mecze co trzy dni i rozgrywać je będą nadal. Już w środę w hali Polonia zmierzą się w ćwierćfinale Pucharu Challenge z Rennes, w niedzielę zagrają o ligowe punkty z warszawską Politechniką, a potem czeka ich rewanż we Francji i ostatni pojedynek rundy zasadniczej z bydgoską Delectą.

Pojedynek w Gdańsku stał na mizernym poziomie. Drużyny popełniały sporo tak zwanych własnych błędów, i to w kluczowych momentach setów. Mecz dobrze rozpoczęli gospodarze, ale rozpędu starczyło im do połowy seta. Wówczas obudzili się niemrawo do tej pory grający częstochowianie. Wigor w ataku odzyskali Krzysztof Gierczyński i Dawid Murek, do zdobywania punktów włączyli się również Bartosz Janeczek i Wojciech Sobala. Niewytłumaczalne błędy w przyjęciu Matti Hietanena i Macieja Wołosza, pozbawione tempa rozgrywanie Grzegorza Łomacza i spadek skuteczności w ataku pozbawiły gospodarzy szans na dogonienie coraz pewniej radzących sobie na boisku częstochowian.

Marazm gdańszczan nie trwał jednak długo. Już na początku drugiego seta dzięki atomowym atakom Mikko Oivanena i dobrej grze w obronie libero Trefla Bartosza Kaczmarka gospodarze wyszli na prowadzenia 5:2. Tym razem na odpowiedź gości nie trzeba było długo czekać. Rozgrywający Tytana Fabian Drzyzga postawił na swoje dwie sprawdzone strzelby: Murka i Gierczyńskiego, dzięki atakom których akademicy szybko odzyskali inicjatywę, doprowadzając do remisu 6:6. Wymiana ciosów punkt za punkt trwała niemal do końca seta. Żaden z zespołów nie był w stanie wypracować sobie przewagi większej niż dwa punkty. Wojnę nerwów wygrali jednak goście, wykorzystując dobry serwis Łukasza Wiśniewskiego i Sobali i błędy w ataku niemylącego się do tej pory Oivanena.

Początek trzeciej partii jako żywo przypominał to, co działo się w pierwszych dwóch setach. W trzeciej partii częstochowianie prowadzili 18:15, ale postanowili podać rękę leżącym już niemal na deskach gdańszczanom. Od stanu 15:18 dzięki fenomenalnej grze dwójki Finów zrobiło się 22:19 dla Trefla. Takiego prezentu gdańszczanie nie mogli nie wykorzystać i po wyrównanej końcówce dzięki blokowi na Wiśniewskim rozstrzygnęli partię na swoją korzyść.

Porażka w trzecim secie wyraźnie zamroczyła grających do tej pory bez zarzutu częstochowian. Gospodarze wypracowanej na początku seta dwupunktowej przewagi pilnowali jak najcenniejszego skarbu. Głównym strażnikiem uczynili Wdowina, który zdobywał punkty w niemal beznadziejnych sytuacjach. Dzięki niemu trzypunktowe prowadzenie gdańszczanie utrzymali do drugiej przerwy technicznej. Wówczas do odrabiania strat przystąpili goście, którzy mozolnie doprowadzili do remisu 20:20, a po autowym ataku Oivanena wyszli na prowadzenie, które mimo huraganowych momentami ataków gdańszczan zdołali utrzymać do końca seta, czym zapewnili sobie wygraną i miejsce w rundzie play-off.

Konrad Marciński, Gdańsk, Tadeusz Iwanicki

LOTOS TREFL GDAŃSK 1 (18, 20, 27, 24)

TYTAN AZS 3 (25, 25, 25, 26)

Lotos Trefl: Łomacz, Wołosz, Świrydowicz, Oivanen, Hietanen, Augustyn, B. Kaczmarek (libero) oraz Szczurek, Wdowin, Wilk, Serafin, M. Kaczmarek.

Tytan AZS: Drzyzga, Gierczyński, Wiśniewski, Janeczek, Murek, Sobala, Stańczak (libero) oraz Oczko, Hebda, Kamiński.

Inne wyniki: PGE Skra Bełchatów - Jastrzębski Węgiel 3:0 (25:18, 25:23, 25:21), ZAKSA Kędzierzyn-Koźle - Delecta Bydgoszcz 3:2 (25:21, 17:25, 21:25, 25:18, 15:12), Asseco Resovia Rzeszów - AZS Politechnika Warszawska 3:0 (25:19, 25:22, 25:17), mecz Fart Kielce - Indykpol AZS UWM Olsztyn rozegrany zostanie dzisiaj o godz. 18.00.





1. PGE Skra Bełchatów164044:16
2. ZAKSA Kędzierzyn-Koźle163641:18
3. Asseco Resovia Rzeszów163438:19
4. Delecta Bydgoszcz162936:26
5. Jastrzębski Węgiel162937:28
6. Tytan AZS Częstochowa161922:35
7. AZS Politechnika Warszawska161728:39
8. Fart Kielce151523:36
9. Indykpol AZS Olsztyn151015:38
10. Lotos Trefl Gdańsk16813:42