W sobotę w Bydgoszczy chrzest nowego AZS-u

Od meczu w Bydgoszczy rozpoczną w sobotę sezon w PlusLidze siatkarze częstochowskiego AZS-u. Oba zespoły to wielkie niewiadome, ale więcej szans na odegranie znaczącej roli w rozgrywkach daje się Transferowi, który latem stracił największe gwiazdy, ale dokonał też ciekawych transferów
Drużyna z Bydgoszczy była sensacją ostatnich rozgrywek i podczas letniej przerwy została rozszarpana przez najbogatsze kluby. Stephane Antiga i Andrzej Wrona odeszli do PGE Skry Bełchatów, Dawid Konarski do Asseco Resovii Rzeszów, a Michal Masny do Jastrzębskiego Węgla. Zmienił się także trener. Piotra Makowskiego, który rozpoczął pracę z reprezentacją Polski kobiet, zastąpił Marian Kardas. Nowi w ekipie Transferu to dwaj Kubańczycy Maikel Salas i Yasser Portuondo oraz Miłosz Zniszczoł i Bartosz Janeczek. Wspólnie ze środkowym Wojciechem Jurkiewiczem oraz dwoma przyjmującymi: Marcinem Wiką i Marcinem Walińskim mają stanowić trzon zespołu.

- Celem podstawowym dla nas jest zajęcie miejsca w czołowej ósemce po rundzie zasadniczej. Oczywiście jak najlepszego, bo to daje potem większe szanse w ćwierćfinale play-off - wyjaśnia trener Kardas.

W dwóch ostatnich meczach sparingowych przed sezonem Transfer stoczył dwa pięciosetowe pojedynki z ASUL Lyon Volley (przegrany 2:3) i Arkasem Izmir (zakończony zwycięstwem). - To nas przekonało, że możemy pokonać każdego. Arkas to mistrz Turcji i uczestnik Final Four Ligi Mistrzów. Problemy [zdrowotne - przyp. red.] mamy już za sobą i w sobotę wyjdziemy tym optymalnym składem, jaki sobie zakładałem.

Kubański przyjmujący Portuondo ma być nową gwiazdą PlusLigi. To siatkarz, który w 2007 r. uciekł w Bułgarii ze zgrupowania reprezentacji i dołączył do grona wielu swych rodaków (siatkarzy), którzy musieli wybrać taką drogę, żeby grać w zachodnich klubach. Transfer jest jego piątą drużyną. Występował w Rosji, we Włoszech, Bułgarii i Iranie.

- To ciekawy zespół, którego siłą są skrzydłowi - mówi odpowiedzialny w AZS-ie za statystyki Karol Rędzioch. - Ich kubański rozgrywający gra bardzo szybką siatkówkę, kiedy może, wykorzystuje środkowych. Poza tym w dobrej formie są Marcin Wika oraz Bartosz Janeczek. Ale spokojnie, mamy kilka pomysłów, jak z nimi grać, i postaramy się je wdrożyć.

Dla akademików ostatnim sprawdzianem formy przed ligą był występ w Memoriale Zdzisława Ambroziaka w Warszawie. Drużyna Kardosa przegrała tam po 1:3 spotkania z Politechniką i Czarnymi Radom i zajęła ostatnie miejsce. Zespół nie grał jednak źle. Wydaje się, że odpowiednio ustawiony i zmotywowany jest w stanie w Bydgoszczy powalczyć o korzystny wynik.

- Jestem przekonany, że adrenalina związana z walką o punkty da temu zespołowi dodatkowego kopa - mówi prezes klubu Konrad Pakosz. O celach stawianych przed drużyną mówi tak: - Chcielibyśmy, żeby nowy zespół pokazywał charakter na boisku w każdym spotkaniu. Kadra gwarantuje na pewno wyższy poziom sportowy niż w poprzednim sezonie, aczkolwiek rywale też poczynili duże wzmocnienia.

Początek sobotniego spotkania w Bydgoszczy o godz. 17.