Sport.pl

Intensywny styczeń AZS-u. Czy będzie też udany?

Drużyny PlusLigi do walki o punkty wrócą w środę 8 stycznia, a AZS zmierzy się wówczas w hali na Zawodziu (godz. 18) z warszawską Politechniką. - Interesować nas będą tylko trzy punkty, a potem chcielibyśmy pójść za ciosem w Kielcach i kolejnych spotkaniach z Gdańskiem i Bielskiem, które na pewno też są w naszym zasięgu - mówi dla czestochowa.sport.pldrugi trener akademików Wojciech Pudo.
Rozmowa z Wojciechem Pudo

Tadeusz Iwanicki: Czy sparingowy dwumecz ze Słowakami z Myjavy spełnił swoje zadanie?

- Rywal był dla nas odpowiedni. Chcieliśmy sprawdzić pewne założenia taktyczne, nad którymi będziemy pracować również w okresie poświątecznym i wydaje mi się, że zawodnicy dobrze je zrealizowali. W sobotę wygraliśmy cztery sety. W rewanżu pierwsze trzy, a więc wygraliśmy 3:0, co najbardziej nas interesuje. Potem były pewne zmiany i też staraliśmy się wywalczyć jak najlepszy wynik. Dwóch ostatnich setów wygrać się nie udało, ale i tak jestem zadowolony. Z powodu chorób wszystkich zawodników nie udało się sprawdzić. W ogóle nie grał Kacper Piechocki, w niedzielę zabrakło też Kuby Bika i Miłosza Hebdy, któremu daliśmy odpocząć. Z kolei Jakub Vesely nie jest jeszcze w stu procentach gotowy do gry. Szykujemy go na pierwszy po przerwie ligowy mecz z Politechniką.

Początek roku będzie dla drużyny wyjątkowo intensywny...

- Będziemy grać co trzy dni. Jeżeli w Pucharze Polski uda się przejść Będzin, to 22 stycznia czekał nas będzie pojedynek ze zwycięzcą pary Bydgoszcz-Bielsko. Ale zaczynamy rok meczem z Warszawą. Tutaj interesować nas będą tylko trzy punkty, potem chcielibyśmy pójść za ciosem w Kielcach i kolejnych spotkaniach z Gdańskiem i Bielskiem, które na pewno są też w naszym zasięgu. Grania i wyzwań jest wiele i w związku z tym każdy z zawodników musi być w gotowości. Między innymi dlatego w sobotnim meczu ze Słowakami zagrał inny duet przyjmujących, a niedzielny mecz zaczął inny. Niestety, nie mogliśmy skorzystać z Kuby Bika, który jest lekko chory i woleliśmy nie ryzykować. W rewanżu pracowaliśmy nad obroną. Było lepiej niż w sobotę, ale i tak sporo jest do poprawy.

Co trener powie i zdrowiu i dyspozycji Michała Bąkiewicza? Nie pytam bez powodu, wysoka forma "Bąka" to jedne z kluczy do play off-ów.

- Michał jest w dobrej dyspozycji. W święta ćwiczył na siłowni. Chodził na nią sam z siebie, bo to bardzo ambitny zawodnik. Liczymy na niego bo to zawodnik, który w trudnych momentach może wziąć na siebie ciężar walki. Może nie ma tak efektownych ataków, ale na boisku jest bardzo potrzebny.

Jakie macie plany na najbliższe dni?

- Po dwóch dniach przerwy na Sylwestra i Nowy Rok, do treningów wrócimy w czwartek. Wolna będzie jeszcze niedziela, a potem już tylko przygotowania po kątem meczu z Warszawą.









Więcej o: