Pucharowa szansa AZS-u. W środę mecz z Transferem Bydgoszcz

Po porażce z Lotosem AZS-u najpewniej nie będzie w gronie ośmiu najlepszych zespołów PlusLigi. Drużyna Marka Kardosa ma natomiast szanse na awans do ćwierćfinału Pucharu Polski. Musi jednak w środę pokonać w hali na Zawodziu Transfer Bydgoszcz.
W sobotnim starciu z Lotosem akademicy zupełnie rozczarowali. Przegrali 0:3, co praktycznie przekreśliło szanse na miejsce w najlepszej ósemce ligi i udział w play-offach. Teoretycznie wszystko może się jeszcze zdarzyć, ale straty wydają się nie do odrobienia. Planem na dalszą część rundy zasadniczej będzie raczej walka o 9. miejsce. To w lidze. W Pucharze Polski drużyna stanie przed szansą awansu do turnieju finałowego, w którym wystąpi w tym sezonie osiem zespołów. W 1/16 rozgrywek częstochowianie wyeliminowali MKS Banimex Będzin. Teraz zadanie będą mieć zdecydowanie trudniejsze. Ich rywal w PlusLidze co prawda generalnie nie błyszczy (Transfer jest 9. w tabeli i ma ledwie punkt więcej od akademików), ale trzeba wiedzieć, że ostatnio gra bardzo dobrze. Przegrał z Resovią, ale wygrał w Radomiu 3:1 i w minioną sobotę 3:2 w Kędzierzynie. Prawda jest taka, że Transfer to już nie jest ta sama drużyna co w pierwszej części rundy zasadniczej. Zmiany w kadrze (transfery Amerykanów Carsona Clarka i ostatnio Garretta Muagututi) i na trenerskiej ławce (prowadzący reprezentację Niemiec Vital Heynen zastąpił Mariana Kardasa) najwyraźniej zrobiły swoje.

O awansie do ćwierćfinału zadecyduje jeden mecz, który odbędzie się w Częstochowie, ale znając dokonania AZS-u w hali na Zawodziu (jedno zwycięstwo i sześć porażek), to wątpliwy atut.

- Ósemka (w PlusLidze - przyp. red.) się oddaliła, ale na tym sezon się nie kończy. W środę mamy tutaj pucharowy mecz Bydgoszczą, która właśnie sprawiła niespodziankę w Kędzierzynie. Musimy grać i wierzyć w to, że będzie lepiej - mówił po sobotniej klęsce z Lotosem Dawid Murek. Czy będzie lepiej? Oby. Bo tylko zwycięstwa mogą poprawić fatalne ostatnio nastroje.

Bydgoszczanie w 1/16 rozgrywek łatwo poradzili sobie na wyjeździe z BBTS-em Bielsko-Biała. Wygrali 3:0 (16, 21, 19). W ćwierćfinale na zwycięzcę meczu AZS - Transfer czeka Asseco Resovia Rzeszów. Pojedynek z mistrzami Polski rozegrany zostanie już w ramach turnieju finałowego Enea Cup 2014, który odbędzie się 13-16 marca. Oprócz Resovii zagwarantowany występ ma w nim już pięć innych najlepszych zespołów PlusLigi po pierwszej części rundy zasadniczej: PGE Skra Bełchatów, Zaksa Kędzierzyn-Koźle, Jastrzębski Węgiel, Cerrad Czarni Radom oraz Indykpol AZS Olsztyn.

Początek meczu w Hali Ssportowej "Częstochowa" o godz. 18.30.