AZS kończy smętny sezon. W Bydgoszczy ostatni mecz lub mecze

W play-out o 9. miejsce w PlusLidze AZS przegrywa z Transferem 0:1 i drużynie Marka Kardosa trudno będzie odwrócić losy rywalizacji, która zakończy się w Bydgoszczy.
Częstochowscy kibice mieli prawo liczyć, że akademicy poradzą sobie z Transferem. Wcześniej pokonali bydgoszczan trzy razy, stając im na drodze do ćwierćfinału Pucharu Polski i ligowych play-offów. W play-out rywalom póki co udaje się rewanż za wcześniejsze niepowodzenia. Przed tygodniem wygrali w hali na Zawodziu 3:1 i w rywalizacji o 9. miejsce prowadzą 1:0. Do tego, aby zrealizować cel minimum (a bardziej zakończyć sezon z twarzą), potrzebują jednego zwycięstwa.

Dla częstochowian rewanż, a mamy nadzieję, że rewanże, też mają pewną wagę. Drużyna przed sezonem została wzmocniona, w klubie liczono, że powalczy o miejsce w play-offach. Tymczasem grała na ogół źle. W zasadniczej części rozgrywek wygrała ledwie sześć meczów i w tabeli znalazła się na przedostatnim, 11. miejscu. To wynik poniżej oczekiwań, a jego konsekwencją (i to chyba nawet bez względu na finał rywalizacji z Transferem) będą radykalne zmiany w kadrze. Z naszych informacji wynika, że klub pożegna się z większością doświadczonych graczy, a z obecnej kadry zostanie może pięciu-sześciu, głównie młodych. Zresztą zmiany miały miejsce już w trakcie rozgrywek. Wtedy pożegnano się z Michałem Kamińskim, którego transfer okazał się niewypałem. Michał Bąkiewicz ze względu na stan zdrowia z gry zrezygnował sam. Postanowił pójść w politykę i kandydować do Parlamentu Europejskiego.

Zmian w kadrze, ale także w funkcjonowaniu samego klubu, wydają się oczekiwać kibice, których w końcówce sezonu przychodziło na mecze połowę mniej niż w pierwszej jego części. Atmosfera w hali na Zawodziu była smętna i taki jest obraz całego sezonu. Sezonu, który miał potwierdzić, że klub na dobre wyszedł z zapaści. Wynikiem sportowym, niestety potwierdzić się tego nie udaje. W Bydgoszczy co prawda wszystko może się jeszcze zdarzyć, ale w to, że AZS zakończy rozgrywki na 9. miejscu raczej trudno uwierzyć.

Piątkowy mecz w Bydgoszczy rozpocznie się o godz. 18, ewentualny trzeci w sobotę o 15. Drużyny grają do dwóch wygranych. Zwycięzca play-out zajmie 9. miejsce, przegrany - 11.