Sport.pl

Środkowy AZS-u po porażce z Zaksą: Jestem pewien, że potrafimy zdecydowanie więcej

Mariusz Marcyniak w meczu z Zaksą był najskuteczniejszym zawodnikiem akademików. Atakował z blisko 90-procentową skutecznością i zdobył punkt po asowej zagrywce. Poniżej oczekiwań spisał się w bloku. Ponadto popełnił trzy błędy serwisowe, które były głównym grzechem częstochowian.
- Mieliśmy dzisiaj całkiem niezłe początki setów, a skoro mogliśmy z nimi grać równo wtedy, to pewnie mogliśmy też w dalszej części - komentował piątkowe spotkanie środkowy AZS-u. - Niestety, ta nasza gra w niektórych momentach się rozjeżdżała i efekty były takie, jakie były. Przed meczem straciliśmy Michała Bąkiewicza, który jest w drużynie wiodącą postacią, ale musimy sobie jakoś radzić i liczyć, że szybko do nas wróci. Szkoda, że tak to się potoczyło. Na pewno nie opuściliśmy głów przed tym meczem, nie myśleliśmy w ten sposób, że skoro przyjeżdża Zaksa, to nie mamy żadnych szans. I gdybyśmy zrobili mniej prostych błędów, to być może ugralibyśmy jakiegoś seta albo nawet zdobyli punkt. Jestem pewien, że potrafimy zdecydowanie więcej niż to, co dzisiaj pokazaliśmy. W Memoriale Arkadiusza Gołasia widać było, że potrafimy grać i walczyć. I myślę, że jeszcze w tym sezonie powalczymy.

Więcej o: