Siatkarze AZS-u pokonali Cerrad Czarnych Radom 3:0! Jest pierwsza wygrana w Plus Lidze! [FOTO]

W czwartej kolejce Plus Ligi siatkarze AZS- Częstochowa podejmowali w sobotę Cerrad Czarnych Radom. Spotkanie zakończyło się łatwym zwycięstwem częstochowian 3:0. To pierwsza wygrana akademików w obecnym sezonie w Plus Lidze!
W meczu z Czarnymi w AZS-ie przed częstochowską publicznością zadebiutował Białorusin Artur Udrys. Początek seta przebiegał pod dyktando gospodarzy. Dzięki blokom na Niemcu Dirku Westphalu gospodarze prowadzili 5:2. Z czasem Czarni zaczęli odrabiać straty. Z wyniku 6:3 zrobiło się 6:8, gdy serwował Mikko Oivanen. Radomianie prowadzili już 12:9, ale podopieczni trenera Marka Kardosa nie poddawali się. Po dwóch asach Mateusza Przybyły AZS ponownie wyszedł na prowadzenie 15:14. Chwilę później było 16:14. Przybyła nadal serwował. 18 punkt AZS zdobył po jego kolejnym asie serwisowym (18:14). Gospodarze dobrze grali tez blokiem. Czytali grę rywali i czujnie spisywali się przy siatce. Końcówka seta należała do AZS-u, który wygrał inauguracyjną partię 25:21.

Ponad 2000 kibiców zgromadzonych w HSC liczyło, że gospodarze pójdą za ciosem. W drugiej partii AZS szybko objął prowadzenie 4:0 dzięki atomowym zagrywkom Przybyły. Trener Czarnych Robert Prygiel wziął pierwszy czas przy stanie 4:0 dla AZS. AZS nadal dyktował warunki gry i powiększył przewagę do 7:1. Za Michała Kędzierskiego wszedł Niemiec Lukas Kampa. Po ataku Michała Kaczyńskiego gospodarze zeszli na przerwę techniczną, prowadząc już siedmioma punktami (8:1).

Wypracowana przewaga pozwalała ze spokojem grać w kolejnych akcjach. Czarni nie poddawali się i z akcji na akcję odrabiali straty (10:6, 11:7, 15:11). Na drugiej przerwie technicznej w tym secie na tablicy wyników było 16:12. Przy wyniku 19:14 trener Prygiel ponownie poprosił o przerwę. Goście walczyli, ale AZS odpowiadał skutecznymi atakami. Po asie Miguela de Amo AZS prowadził 22:16. Końcówka partii ponownie należała do gospodarzy. Wygrali 25:19 i objęli prowadzenie w meczu 2:0, co oznaczało, że mają już na koncie punkt.

Gospodarze wyszli zmobilizowani na trzeciego seta. Chcieli go wygrać i przypieczętować zwycięstwo nad Czarnymi za trzy punkty. AZS prowadził już 6:4 i 7:6 m.in. po udanych atakach ze środka Artura Udrysa. Czarni grali odważnie i ryzykowali. Wyrównali na 7:7, a po asie Wojciecha Żalińskiego objęli prowadzenie 8:7. Częstochowianie chcieli jednak zakończyć mecz w trzech setach. Kilka akcji później to oni prowadzili 14:12. Emocjonująca była też końcówka trzeciego seta. AZS prowadził 22:21. 23. punkt zdobył Rafał Szymura. Kolejny akcję skończył Udrys i było 24:21. Goście obronili jedną piłkę meczową, ale akcję kończącą mecz wykorzystał ponownie Szymura i AZS wygrał 3:0. Szymura otrzymał też z rąk komisarza Dariusza Luksa statuetkę dla najlepszego zawodnika meczu MVP.

Było to pierwsze zwycięstwo częstochowian w lidze. AZS ma na koncie cztery punkty. Trzy za wygraną z Czarnymi i jeden za porażkę 2:3 w Jastrzębiu.

AZS Częstochowa - Cerrad Czarni Radom 3:0 (25:21, 25:19, 25:22)

AZS: De Amo, Janeczek, Udrys, Kaczyński, Szymura, Przybyła, Stańczak (libero) - Khilko,

Cerrad Czarni: Kędzierski, Wachnik, Grzechnik, Oivanen, Westphal, Pliński, Kowalski (libero) - Żaliński, Kampa, Bołądź, Ratajczak.

Więcej o: