Marek Kardos po wygranej w Kielcach: nasza gra powoli zaczyna mieć twarz

Trzy emocjonujące sety rozegrali w środę w Kielcach siatkarze AZS-u. Wszystkie wygrali i drugi raz z rzędu sięgnęli po komplet punktów (Relacja z meczu z EffectoremTUTAJ). - Cieszy wygrana i styl w jakim ją odnieśliśmy. To, że walczyliśmy i pokazaliśmy dobrą siatkówkę - mówi trener akademików Marek Kardos.
Tadeusz Iwanicki: Aż 50 minut walki i wynik 39:37, pamięta trener takiego seta z zawodniczej kariery?

- Nie pamiętam. Szkoda, że wcześniej nie wykorzystaliśmy swojej szansy. Trochę za szybko graliśmy w ataku, brakowało nam cierpliwości, za dużo było ryzyka. Ale potrafiliśmy zdobywać punkty obroną i dzięki temu udało się wygrać.

W tym meczu emocjonujący był nie tylko drugi set, ale także pierwszy, który wygraliście 25:23. W trzecim walki również nie brakowało...

- To było widowiskowe spotkanie. Wygraliśmy 3:0, a mecz trwał dwie godziny i dwadzieścia minut! Wyniki setów rozstrzygały się w końcówkach i najważniejsze, że te końcówki wygrywaliśmy.

Nagrodę MVP otrzymał Miguel De Amo, ale statystyki pokazują, że kandydatów do tego wyróżniania było więcej. Choćby Michał Kaczyński, który zaliczył kolejny udany występ.

- Miguel zasłużył na to wyróżnienie. Miał swoje dołki w tym meczu, ale generalnie wypadł super. Bardzo dobrze grali też Bartek Janeczek i Rafał Szymura. Powiem tak: nasza gra po woli zaczyna mieć twarz i mam nadzieję, że gdy wszyscy zawodnicy dostosują się do systemu, będzie jeszcze lepiej.

Jak pan ocenia występ Artura Udrysa, 13 punktów środkowego też robi wrażenie.

- Ma świetne warunki fizyczne i od niego oczekuje się, że będzie blokował. Musimy z nim popracować, ale gramy w środa-sobota i nie mamy na to czasu.

Czy po drugim zwycięstwie z rzędu można powiedzieć, że jesteście na fali?

- Nie, ale cieszy wygrana i styl w jakim ją odnieśliśmy. To, że walczyliśmy i pokazaliśmy dobrą siatkówkę. Dzisiaj była walka, bardzo dobrze broniliśmy i to był nasz atut. Jeżeli potwierdzimy to u nas z Bydgoszczą (Bilety na niedzielny mecz można wygraćTUTAJ), będzie można powiedzieć, że idziemy do góry. Zobaczymy co się wydarzy w niedzielę.

Transfer jest chyba silniejszą drużyną od Czarnych Radom i Effectora Kielce?

- Myślę, że to taki sam rywal jak Czarni. Bydgoszcz gra podobną siatkówkę, ma w składzie bardzo doświadczonych zawodników, którzy grali w silnych ligach, choćby we Włoszech i kadrach narodowych. Jakub Jarosz, czy Serb Cupković bardzo dobrze zagrywają. Zobaczymy jak to będzie, czy utrzymamy przyjęcie na dobrym poziomie. Jeżeli tak, to możemy myśleć o dobrym wyniku. Ale przede wszystkim musimy walczyć tak jak w Kielcach. W obronie o każdą piłkę.





Więcej o: