Sport.pl

Niespodzianki nie było. Porażka siatkarzy AZS-u w Lubinie z Cuprum

Siatkarze częstochowskiego AZS-u przegrali w sobotę w Lubinie z Cuprum w meczu PlusLigi 1:3. Ostatnio prezentują nieustabilizowaną formę.
Drużyna AZS-u przed tygodniem nieoczekiwanie przegrała w Będzinie z Banimeksem, który w meczu z drużyną trenera Kardosa zdobył pierwsze trzy punkty. W minioną środę było zdecydowanie lepiej i częstochowianie 3:0 ograli BBTS Bielsko-Biała. W sobotę AZS chciał podtrzymać dobrą formę i powalczyć o punkty również w Lubinie.

Cuprum, który w PlusLidze jest beniaminkiem, w środę sprawił jednak dużą niespodziankę. Wygrał w Gdańsku z Lotosem 3:0, co miało być sygnałem ostrzegawczym dla częstochowian.

Biało-zieloni nie przestraszyli się jednak gospodarzy i odważnie rozpoczęli mecz. Na pierwszą przerwę techniczną schodzili, prowadząc 8:7. Podobał się atakujący Michał Kaczyński. Wspierali go też Bartosz Janeczek i Rafał Szymura. Częstochowianie przewagę utrzymywali przez większość seta (8:10, 14:16, 17:19). Gospodarze zdołali jednak wyrównać na 19:19. Wszystko za sprawą Marcela Gromadowskiego, który był najskuteczniejszym siatkarzem w swojej drużynie. Równo grał też Dmytro Paszycki. Remis mieliśmy jeszcze przy stanie 22:22. W końcówce szalę zwycięstwa zawodnicy Cuprum przechylili na swoją korzyść. Objęli prowadzenie 24:22 i wygrali seta 25:23.

Porażka w inauguracyjnej partii wybiła podopiecznych trenera Marka Kardosa jeszcze bardziej z rytmu. AZS drugą odsłonę meczu oddał rywalom praktycznie bez walki i przegrał do 14. Walkę częstochowianie podjęli w trzecim secie. Trener Marek Kardos zdecydował się na roszady w składzie. Na środku Mateusza Przybyłę zastąpił Mariusz Marcyniak. Prowadzenie zmieniało się z akcji na akcję. Wyrównana walka trwała do stanu 20:21. W końcówce ciśnienie wytrzymali tym razem siatkarze AZS-u i wygrali partię 25:22, co przedłużało szansę na korzystny wynik.

Niestety, ale goście nie poszli za ciosem w czwartym secie. Co prawda AZS objął prowadzenie 2:0, ale gospodarze szybko zniwelowali straty i odskoczyli na 9:6. Na drugiej przerwie technicznej siatkarze Cuprum prowadzili już 16:10, a kilka akcji później było już 22:14. AZS zdobył cztery punkty z rzędu i odrobił straty na 22:18. Na więcej zabrakło pomysłu. Gospodarze wygrali 25:19 i mecz 3:1.

Częstochowianie przegrali też na papierze. W statystykach AZS był gorszy od Cuprum w bloku 10:12, a w asach serwisowych 4:8. Również w ataku gospodarze prezentowali się lepiej od częstochowian.

Cuprum Lubin - AZS Częstochowa 3:1 (25:23, 25:14, 22:25, 25:19)

Cuprum: Łomacz, Trommel, Kadziewicz, Gromadowski, Borovnjak, Paszycki, Rusek (libero) - Michalski, Łapszyński,

AZS: De Amo, Janeczek, Udrys, Kaczyński, Szymura, Przybyła, Stańczak (libero) - Khilko, Napiórkowski, Buczek, Marcyniak, Herman.

Więcej o: