Kibice zakłócili w Bełchatowie minutę ciszy. AZS przeprasza

W związku z tragiczną śmiercią siatkarzy Karpat Krosno Kamila Maja i Dariusza Zborowskiego, którzy zginęli w wypadku na autostradzie A4, cała siatkarska Polska pogrążyła się w żałobie. Rozgrywane w weekend mecze rozpoczynały się minutą ciszy. Tak było m.in. podczas finału mistrzostw Śląska w Częstochowie, identycznie w Bełchatowie, gdzie AZS walczył z PGE Skrą.
Na meczu w Bełchatowie pojawiła się grupa kibiców skonfliktowanych z AZS-em. Tak jak wcześniej w Będzinie i Radomiu, tak i teraz obrażali zawodników i Michała Bąkiewicza - obecnie trenera akademików. Mimo próśb spikera, nie potrafili też uczcić minuty ciszy. W pewnym momencie się zreflektowali, ale było już za późno. Za ich zachowanie wstydzili się wszyscy, a AZS postanowił przeprosić.

- Pragniemy przeprosić wszystkie osoby, które poczuły się urażone zachowaniem grupy ludzi mieniących się kibicami AZS Częstochowa podczas sobotniego meczu naszej drużyny w Bełchatowie - czytamy w informacji przesłanej do naszej redakcji. Uważamy, że nieuszanowanie i zakłócenie minuty ciszy poświęconej pamięci dwóch przedwcześnie zmarłych siatkarzy jest zachowaniem niezwykle niestosownym. Klub nie może brać odpowiedzialności za zachowanie tych osób, które pojawiły się na meczu bez pomocy organizacyjnej z naszej strony, ale fakt, iż w środowisku siatkarskim są one kojarzone z AZS Częstochowa, nakazuje nam przeprosić Bliskich i Rodziny tragicznie zmarłych Kamila Maja i Dariusza Zborowskiego. Rodzinom i Bliskim obu graczy pragniemy złożyć wyrazy najgłębszego współczucia.