Sport.pl

Radosław Panas ocenia 4. kolejkę PlusLigi. Lepsze czasy AZS-u od... 6-7. kolejki

Radosław Panas, były zawodnik AZS-u Częstochowa, po zakończeniu kariery trener akademików a obecnie częstochowskiego Norwida ocenia 4. kolejkę w Plus Lidze.
Radosław Panas w przeszłości był siatkarzem częstochowskiego AZS-u, z którym zdobywał tytuły mistrza Polski. Grał też w Mostostalu Kędzierzyn i Polskiej Energii Sosnowiec, a po zakończeniu kariery oprócz AZS-u Częstochowa prowadził Lotos Trefl Gdańsk, Indykpol AZS Olsztyn i AZS Politechnikę Warszawa. Siatkarskiego eksperta poprosiliśmy o podsumowanie weekendowej kolejki Plus Ligi.

- Do największej niespodzianki doszło w Rzeszowie [porażka Resovii z JW. 2:3 - przyp. red] - mówi dla czestochowa.sport.pl Radosław Panas. - Nikt się chyba nie spodziewał, że Resovia, która ostatnio wygrała w Bełchatowie, teraz przegra u siebie z Jastrzębskim Węglem. Wiadomo, że drużyna z Jastrzębia to już nie ta sama firma co w poprzednich sezonach. A jednak udało im się sprawić dużą niespodziankę. Szansę na fajny wynik miała też Politechnika Warszawa. Prowadziła w Olsztynie już 2:0 w setach, a jednak gospodarze zdołali wyrównać i wydrzeć gościom zwycięstwo. Chłopaki z Warszawy na pewno czują niedosyt. W tym spotkaniu można jednak było spodziewać się podziału punktów. Ciekawe spotkanie zapowiadało się w Bełchatowie, gdzie Skra podejmowała wicemistrza Polski Lotos Gdańsk. Przed tym meczem Skra była pod ścianą. Gdyby przegrała drugi mecz z rzędu u siebie, mogłaby mieć sporą stratę do czołówki. Mając na uwadze obecny system gry w Plus Lidze, każda strata punktów może okazać się bardzo bolesna. Bełchatów zwarł jednak szyki i patrząc na wynik meczu oraz setów wygrał chyba dość łatwo. Pozostałe mecze kończyły się moim zdaniem zgodnie z oczekiwaniami, choć Bielsko na pewno mogło powalczyć u siebie z Bydgoszczą o lepszy wynik.

Trener Panas żałuje porażki AZS Częstochowa z Cerrad Czarni Radom. - Szkoda, że ten mecz tak się skończył - dodaje Panas. - Częstochowa przegrała 0:3, w tym pierwszego seta do 11! Do 11 nie wypada przegrywać u siebie. Wszyscy w mieście liczyli, że po dobrym meczu z Rzeszowem i w Lubinie oraz po tym jak drużyna powalczyła w osłabionym składzie z Gdańskiem, teraz AZS zdobędzie kolejne punkty. Kontuzja głównego atakującego pokrzyżowała jednak AZS-owi plany. Do tego Czarni mają dobry początek sezonu i wykorzystali swoją okazję. Radom jest na fali i to potwierdził w Częstochowie. AZS ma jednak bardzo ciężki początek sezonu. Grał u siebie z mistrzem i wicemistrzem Polski, silnym Radomiem, a teraz jedzie w najbliższej kolejce do Bełchatowa, gdzie też będzie trudno coś zdobyć. Myślę, że lepsze czasy zaczną się od 6-7. kolejki, gdy AZS zacznie grać z zespołami, które są w jego zasięgu.

PlusLiga, wyniki 4. kolejki:

AZS Częstochowa - Cerrad Czarni Radom 0:3 (11:25, 27:29, 21:25)

BBTS Bielsko-Biała - Łuczniczka Bydgoszcz 1:3 (19:25, 25:20, 15:25, 24:26)

PGE Skra Bełchatów - Lotos Trefl Gdańsk 3:0 (25:17, 25:20, 25:19

Asseco Resovia Rzeszów - Jastrzębski Węgiel 2:3 (22:25, 25:14, 25:20, 21:25, 9:15)

Effector Kielce - ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 0:3 (14:25, 22:25, 17:25)

MKS Będzin - Cuprum Lubin 1:3 (26:24, 20:25, 22:25, 22:25)

Indykpol AZS Olsztyn - AZS Politechnika Warszawska 3:2 (17:25, 21:25, 25:19, 27:25, 18:16)

Więcej o: