Żużel. Dyrektor Stachyra we Włókniarzu już działa

Włókniarz nie określił jeszcze, za co dokładnie Janusz Stachyra będzie w klubie odpowiadał. Niewykluczone jednak, że jako dyrektor techniczny będzie najważniejszą osobą w sztabie szkoleniowym. Nie tylko przygotowującą tor, ale szkolącą młodzież i decydującą o składzie na ligowe mecze
- Temat jest otwarty. Ja nie przyjechałem tutaj się wymądrzać, ale pracować i współpracować - mówi zapytany o swoje kompetencje 52-letni były żużlowiec Włókniarza. - A obowiązków jest tyle, że dla każdego z nas wystarczy.

Stachyra przyjechał do Częstochowy na tydzień. W piątek zostanie oficjalnie przedstawiony podczas prezentacji drużyny w hali Polonia (początek imprezy przesunięto z godz. 18 na 19). Spotkaliśmy go na stadionie, a dokładnie na torze.

- Jest tu co robić, ale ja się roboty nie boję - mówił, patrząc na rozmoczoną nawierzchnię. - Na początek trzeba usunąć wodę z toru, dosypać nawierzchni i doprowadzić do tego, aby jak najszybciej można było rozpocząć treningi. To jest na razie nasz cel numer jeden. Ale jeżeli nie uda się tego zrobić w miarę szybko, to mamy coś w zastępstwie. Jestem po rozmowie z prezesem Ostrowa, z którym ustaliłem, że w razie potrzeby pojedziemy tam potrenować. Będziemy mogli pojeździć do woli. Ten plan powstał zaraz po tym, jak pierwszy raz przyjechałem tutaj na rozmowy.

Stachyrze spodobał się plan sparingów ułożony przez Jarka Dymka, który najpewniej będzie pełnił obowiązki kierownika drużyny. - Jest rozsądny, bo wiadomo, że wiosną z pogodą jest różnie i nie ma sensu wymyślać dalekich wyjazdów - mówi - Lepiej mieć coś blisko, w razie czego nawet szybko odwołać, niż robić sobie problemy i stwarzać niepotrzebne koszty. Ustaliliśmy również, że zorganizujemy turniej par dla młodzieżowców. U nas na torze, bo muszą się nauczyć wygrywania biegów u siebie. Od tego muszą zacząć. Potem przyjdzie czas na wyjazdy.

Jeżeli dopisze pogoda, Włókniarz pierwszy sparing będzie miał w sobotę 17 marca z Betardem Wrocław (miejsce nie zostało jeszcze ustalone). Potem planowane są dwumecze z I-ligowcami z Łodzi (24-25 marca) i Rybnika (31 marca, 1 kwietnia). Pierwszy mecz o punkty drużyna rozegra w świąteczny poniedziałek, 9 kwietnia, w Lesznie, a tydzień później otworzy sezon na swoim torze spotkaniem z beniaminkiem ekstraligi Polonią Bydgoszcz.

- Jeżeli zbudujemy fundament, atmosferę, to i wynik przyjdzie. Ja w to mocno wierzę - podkreśla Stachyra, który w 1996 roku sięgnął z Włókniarzem po złoty medal. I dodaje: - Wtedy, gdy zdobywaliśmy mistrzostwo, niczego nie musieliśmy - i to był nasz atut - wspomina. - Może teraz też tak będzie.