Kibice Włókniarza wołali: Chcemy mistrzostwa! [ZDJĘCIA]

O tym, jaki klub i jaka dyscyplina jest w Częstochowie najpopularniejsza można było przekonać się w piątkowy wieczór w hali Polonia. Zapełniła się ona praktycznie do ostatniego miejsca, podczas prezentacji występującej w ekstralidze żużlowej drużyny Włókniarza.
Częstochowianie kochają żużel. Udowodnili to setki, tysiące razy na meczach ligowych, gdy tłumnie zasiadali na stadionie przy ul. Olsztyńskiej, kibicując swojej ukochanej drużynie. Fanów speedwaya nie zabrakło też w hali Polonia, podczas piątkowej imprezy, której założeniem było pokazanie tych zawodników, którzy bronić będą biało-zielonych barw w sezonie 2012.

Zanim pojawili się główni bohaterowie wieczoru, ci, którzy zasiedli na trybunach, mogli wysłuchać kilku słów wygłoszonych przez nowego prezesa klub Pawła Mizgalskiego. To postać zupełnie nowa we Włókniarzu. Za sterami klubu jest ledwie od dwóch dni.

- Oczywiście jest trema, jest dreszczyk emocji, ale mam świadomość, że stworzyliśmy wspaniały zespół, będą ze mną współpracować profesjonaliści i ten sezon będzie udany - mówił Mizgalski.

Kibice odpowiedzieli na te słowa brawami i okrzykami "Chcemy mistrzostwa, prezesie, chcemy mistrzostwa"

- Wasze życzenia są dla nas rozkazem - odpowiedział Mizgalski i ponownie dostał burzę oklasków.

Przed prezentacją żużlowców swoje pięć minut mieli także inni przedstawiciele sportów motorowych, którzy współpracują z Włókniarzem lub startują w barwach tego klubu. Pojawili się quadowcy z nowej sekcji działającej od niedawna w częstochowskim klubie oraz mini żużlowcy z UŚKS "Speedway" Częstochowa.

Po nich na scenę wyszli ci, na których wszyscy czekali. Prezentację rozpoczęto od juniorów Włókniarza, a pojawiali się kolejno: Hubert Łęgowik, Marcin Bubel, Rafał Malczewski i Artur Czaja, a potem pozostali: Mirosław Jabłoński, Grzegorz Zengota, Rafał Szombierski, Sławomir Drabik, Daniel Nermark i chyba najgłośniej oklaskiwany przez wszystkich, bohater minionego sezonu Grigorij Łaguta.

Ten ostatni, wyraźnie wzruszony owacjami na stojąco, dziękował częstochowskim kibicom za wszystkie oznaki sympatii, których doznał jeżdżąc w biało-zielonych barwach.

Nie skąpiono także braw dla Kamila Cieślara, który wjechał na scenę na wózku inwalidzkim. Junior Włókniarza, który po wypadku na torze w 2010 roku nie może poruszać się samodzielnie i wciąż walczy o powrót do zdrowia usłyszał od ponad 2 tysięcy zebranych w hali Polonia osób, że pamiętają o nim i że nie pozostawią go bez pomocy.

Najgłośniej zrobiło się jednak w momencie, gdy częstochowscy kibice otrzymali nagrodę, na którą naprawdę zasłużyli. Do rąk powołanego niedawno nowego zarządu Stowarzyszenia Kibiców Częstochowskiego Włókniarza trafiła statuetka dla najlepszych kibiców żużlowych w kraju, którą to przyznano wszystkim fanom "Lwów" podczas niedawnej Gali Sportu Żużlowego.

Na koniec, do żużlowców Włókniarza dołączyli jeszcze piłkarze trzecioligowej Skry - partnerskiego klubu Włókniarza. Pojawił się olbrzymi tort, zawodnicy: żużlowcy i piłkarze wymieniali się szalikami, kibice znów nie szczędzili gardeł i zapewniali, że na pierwszym meczu sezonu, który to odbędzie się 9 kwietnia w Lesznie ich nie zabraknie.

A na pewno w komplecie zjawią się 15 kwietnia, gdy "Lwy" podejmować będą Polonię Bydgoszcz na stadionie przy ul. Olsztyńskiej.