Żużel. Rafał Szombierski: Zimę przepracowałem solidnie

Jednym z zawodników, którzy w niedzielę wyjechali na pierwszy w tym sezonie trening na stadionie przy ul. Olsztyńskiej był Rafał Szombierski.
Cezary Wachelka: Jakie wrażenia po pierwszym treningu?

Rafał Szombierski: - Tor nie był dzisiaj najlepszy. Nawierzchnia w ostatnich dniach była dosypywana i nie związała się jeszcze tak, jak powinna. No, ale myślę, że wystarczą dwa, trzy dni słonecznej pogody i będzie można już normalnie trenować. Dla mnie był to pierwszy w tym sezonie trening. Tak się złożyło, że nie mogłem nigdzie wcześniej potrenować. Ale, mam nadzieję, że niebawem to nadrobię.

Właśnie. Jakie ma Pan plany na najbliższy tydzień?

- Treningi. Zaczynamy już we wtorek. Potem środa, czwartek, a w weekend sparingi. Do rozpoczęcia ligi pozostało już niewiele czasu.

Kibice Włókniarza liczą, że sezon 2012 będzie zdecydowanie lepszy niż ostatni. A jakie są Pana oczekiwania ?

- Takie same jak kibiców. Chciałbym, żeby nasza drużyna wypadła jak najlepiej. Mi marzy się występ w każdym meczu, no i oczywiście jak najwięcej punktów.

Planuje Pan starty tylko we Włókniarzu, czy za granicą również?

- Na razie tylko będę zawodnikiem Częstochowy.

Jak wyglądały Pana przygotowania do sezonu.

- Trenowałem trochę więcej, niż w ubiegłą zimę. Sporo czasu spędzałem na siłowni. Zobaczymy, może będą efekty. Zimę solidnie przepracowałem.

W częstochowskim klubie sporo się w ostatnich kilku miesiącach zmieniło. Jest nowy prezes, nowi ludzie we władzach. Pana zdaniem to korzystne zmiany?

- Wydaje mi się, że korzystne.

Iloma motocyklami Pan dysponuje?

- Na razie mam trzy silniki, ale mam nadzieję, że jeszcze coś uda się mi się dokupić.

Pierwszy mecz już za trzy tygodnie. Podczas inauguracji sezonu waszym wyjazdowym rywalem będzie Unia Leszno. To wymagający przeciwnik.

- Faworytem w tym spotkaniu nie będziemy. Ale mam nadzieję, że pojedziemy tam z "lwim pazurem". Oby jak najlepiej nam poszło. Musimy walczyć od pierwszego do ostatniego spotkania w lidze. Wówczas będzie dobrze.

Dziękuję za rozmowę.