Sport.pl

Żużel. Włókniarz zremisował z mistrzem Polski [ZDJĘCIA]

W meczu 9. kolejki Enea Ekstraligi Włókniarz podzielił się punktami z Falubazem Zielona Góra. - A remis jest dla nas jak zwycięstwo - komentował trener częstochowskich żużlowców Sławomir Drabik.
Mecz z Falubazem Zielona Góra przyciągnął na trybuny blisko dziewięć tysięcy kibiców. Oczekiwali zwycięstwa, bo ono dałoby im nadzieję, że Włókniarz powalczy w tym sezonie o coś więcej niż tylko utrzymanie.

O wygraną nie było jednak łatwo, wydawało się nawet, że to zadanie na granicy możliwości częstochowian. Z kilku powodów. Najbardziej rzucała się w oczy słabość naszych juniorów. Artur Czaja i Rafał Malczewski zdobyli wczoraj tylko punkt, a dla porównania Patryk Dudek i Adam Strzelec - aż 17. Włókniarze mieli jeszcze jedną dziurę w składzie: podobnie jak w Rzeszowie całkowicie zawiódł Mirosław Jabłoński. A ponieważ pozostali - poza Grigorijem Łagutą - zaliczyli przynajmniej jedną wpadkę, nie dało się zdobyć dwóch punktów.

- Postawiłem na nowy silnik, który dobrze spisywał się na treningu. To był błąd - tłumaczył swoje niepowodzenie "Jabłuszko". - Słabł z każdym biegiem. Drugi silnik - pewnie lepszy na ten tor - leżał w garażu.

Żużlowcy obu zespołów od początku meczu jeździli w kratkę. W pierwszych dwóch seriach trzy wyścigi wygrali włókniarze, tyle samo goście, a jeden zakończył się remisem. Falubaz prowadził minimalnie 22:20, co zapowiadało duże emocje w drugiej części pojedynku. Kolejne trzy biegi w wykonaniu gospodarzy rozczarowały. Nie brakowało w nich walki, ale częstochowianie popełnili jednak błędy, które kosztowały ich utratę cennych punktów. W 9. biegu Bjerre i Jabłoński dali się w pierwszym łuku oszukać Aleksandrowi Łoktajewowi i Rune Holcie. Przegrali 1:5 i przewaga zielonogórzan urosła do ośmiu punktów (23:31). Część strat można było odrobić chwilę potem, ale Zengota, choć dobrze wystartował, w pierwszym łuku ledwie utrzymał się na motocyklu. Wygrał Łaguta, ale Włókniarz tylko zremisował.

Prawdziwe emocje były w końcówce pojedynku. Po 10-minutowej przerwie i dość obfitym polaniu toru włókniarze odzyskali wigor. Zwyciężyli w trzech z czterech wyścigów, doprowadzili do remisu 42:42 i euforii na stadionie. Niezwykle ważna była podwójna wygrana Bjerre i Zengoty nad Dudkiem w 14. biegu. Dwaj ostatni zawodnicy przez cztery okrążenia walczyli o dwa punkty, a sukces dała "Zengiemu" twarda akcja na jednym, kiedy wywiózł rywala.

Na początku ostatniego wyścigu wydawało się nawet, że chyba wygramy mecz. Na prowadzeniu znalazł się "Grisza", a na końcu jechał Jonsson. Wicemistrz świata jednak szybko poradził sobie z Nermarkiem i mecz zakończono remisem. A ten przez kibiców przyjęty został wręcz entuzjastycznie.

- Ten remis w ostatnim biegu był zasługą "Protasa". To on zrobił całą robotę, a Jonsson to wykorzystał - tłumaczył Drabik. - Szkoda tego biegu, ale i tak remis jest jak zwycięstwo, bo wróciliśmy z dalekiej podróży. Po 10. biegu każdy z chłopaków próbował coś zmienić. I wyszło na dobre.

Drabik komentując występy zawodników podkreślał, że słaby wynik Jabłońskiego ma związek z brakami sprzętowymi. - Tutaj jest dziura i koniecznie trzeba jakoś to zmienić. W pierwszym biegu miał jeszcze jakiś kontakt, ale później jechał daleko. Józek (Artur Czaja przyp. red.) dobrze wyglądał na treningu, ale w meczu niestety już nie.



Dospel Włókniarz 45

Falubaz Zielona Góra 45

Dospel Włókniarz Częstochowa: Kenneth Bjerre 10 (3, 2, 1, 1, 3), Mirosław Jabłoński 1 (1, 0, 0), Grigorij Laguta 16 (2, 3, 3, 3, 2, 3), Grzegorz Zengota 9 (3, 1, 0, 3, 2), Daniel Nermark 8 (1, 3, 2, 2, 0), Rafał Malczewski 1 (1, 0, 0), Artur Czaja 0 (0, 0, 0).

Stelmet Falubaz Zielona Góra: Andreas Jonsson 11 (2, 2, 3, 3, 1), Jonas Davidsson 0 (0, 0), Rune Holta 5 (1, 1, 2, 1), Aleksandr Łoktajew 6 (0, 2, 3, 1, 0), Piotr Protasiewicz 6 (t, 1, 2, 2, 2), Patryk Dudek 10 (3, 2, 3, 1, 1), Adam Strzelec 7 (2, 3, 1, 1, 0)

Wyścig po wyścigu

1. Dudek, Strzelec, Malczewski, Czaja 1:5

2. Bjerre, Jonsson, Jabłoński, Davidsson 4:2 (5:7)

3. Zengota, Łaguta, Holta, Łoktajew 5:1 (10:8)

4. Strzelec, Dudek, Nermark, Czaja 1:5 (11:13)

5. Łaguta, Jonsson, Zengota, Davidsson 4:2 (15:15)

6. Nermark, Łoktajew, Holta, Malczewski 3:3 (18:18)

7. Dudek, Bjerre, Protasiewicz, Jabłoński 2:4 (20:22)

8. Jonsson, Nermark, Strzelec, Czaja 2:4 (22:26)

9. Łoktajew, Holta, Bjerre, Jabłoński 1:5 (23:31)

10. Łaguta, Protasiewicz, Strzelec, Zengota 3:3 (26:34)

11. Łaguta, Nermark, Holta, Strzelec 5:1 (31:35)

12. Jonsson, Łaguta, Dudek, Malczewski 2:4 (33:39)

13. Zengota, Protasiewicz, Bjerre, Łoktajew 4:2 (37:41)

14. Bjerre, Zengota, Dudek, Łoktajew 5:1 (42:42)

15. Łaguta, Protasiewicz, Jonsson, Nermark 3:3 (45:45)