Dlaczego Łaguta nie wystąpił w Gorzowie, co z Holtą, Jensenem i "Szuminą"? Prezes Włókniarza odpowiada na trudne pytania

Prezes Włókniarza w poniedziałek rozmawiał z Rune Holtą i ojcem Michaela Jepsena Jensena w Toruniu. Dlaczego akurat tam? - Spotkanie odbyło się na neutralnym terenie, w zarządzie ekstraligi, bo chciałem pokazać zawodnikom, że nie mamy nic do ukrycia. Że, gramy fair i poważnie ich traktujemy. Usłyszeli, że klub nadal wiąże z nimi nadzieje i liczy na nich w najbliższym i w kolejnych meczach - tłumaczy dla czestochowa.sport.plDariusz Śleszyński.


Tadeusz Iwanicki: Dlaczego Grigorij Łaguta był w Gorzowie, a nie wystartował w meczu ze Stalą?

Dariusz Śleszyński: - Z powodu nieporozumień między zawodnikiem a spółką.

A konkretniej...

- Konkretniej mówić nie mogę. To są sprawy, które muszą zostać między nami, media o nich nie muszą wiedzieć. Dodam, że prowadzimy rozmowy z Łagutą i chcemy zbudować pozytywne relacje, ale nie jest to łatwe. Chcemy też żeby przyjechał na niedzielny mecz ze Stalą i myślimy, że pomoże drużynie.

Czy prawdą jest, że Łaguta, a także Holta i Jensen nie zgodzili się na renegocjowanie kontraktów?

- Nie mogli się nie zgodzić ponieważ przed meczem w Gorzowie takich rozmów w ogóle nie było. I proszę to podkreślić: nie było.

A czy macie takie planach?

- Proszę wybaczyć, ale sprawy dotyczące kontraktów są poufne.

Jak w takim razie chcecie wyjść kryzysowej sytuacji. Oczywiste jest, że zawodnicy nie chcą jeździć ponieważ klub zalega im pieniądze...

- Owszem, wszystko rozbija się o zaszłości. One spowodowały zachwianie zaufania zawodników do klubu i są źródłem konfliktowych sytuacji. Cały czas pracujemy, aby te konflikty zażegnać. Robimy też wszystko aby zaległości nie rosły. To jest klucz do tego aby poprawić klimat w drużynie i wokół klubu. Podstawa do tego aby można było mówić o sportowych sukcesach.

Płacicie na bieżąco?

- To co zarząd obiecał wypłacić zawodnikom przed i po meczu z Toruniem, zostało wypłacone. Tutaj nie ma żadnego sporu, chociaż sam mecz przebiegał, jak przebiegał i zwycięstwa nie było. Chcemy nadal na bieżąco regulować należności. To co zawodnicy wypracują na torze, mają otrzymywać.

To prawda, że w najbliższym czasie zarząd czekają trudne rozmowy z zawodnikami?

- Wcale nie były trudne a w dodatku przebiegały w pozytywnej atmosferze. Dzisiaj spotkałem się w Bydgoszczy z Rune Holtą i ojcem Michaela Jepsena Jensena. Spotkanie odbyło się na neutralnym terenie, w zarządzie ekstraligi, bo chciałem pokazać zawodnikom, że my nie mamy nic do ukrycia. Że gramy fair i poważnie ich traktujemy. Usłyszeli, że klub nadal wiąże z nimi nadzieje i liczy na nich w najbliższym i w kolejnych meczach. Wymieniliśmy wzajemne oczekiwania, generalnie doszliśmy do porozumienia.

Dojdziecie też z Rafałem Szombierskim, który jeździ tak, jakby chciał z Włókniarza odejść za wszelką cenę?

- Pan Szombierski miał w Gorzowie ostatnią szansę i jej nie wykorzystał. Tutaj czekają nas poważne rozmowy na temat wypożyczenia, ale nic więcej nie powiem.