Sport.pl

O play-offach Włókniarz może zapomnieć? Raczej pozostaje walka o utrzymanie [ANALIZA]

Porażka ze Stalą Gorzów praktycznie zamknęła biało-zielonym drogę do play-offów. Gdy przeanalizuje się pozostałe do rozegrania spotkania, wyjdzie na to, że na zakończenie rozgrywek włókniarze będą się bić o utrzymanie. Chyba że postarają się o dużego kalibru niespodzianki.
Trzy porażki na własnym torze to bardzo dużo. Dla porównania komplet zwycięstw przed własną publicznością mają Unia Tarnów, Unibax Toruń i Stal Gorzów. Raz na swoim torze goryczy porażki zasmakował Falubaz, zaś dwa razy Unia Leszno. Nie dziwi zatem, że to właśnie te drużyny liczą się w walce o pierwszą czwórkę. Włókniarz jest, niestety, w jednym szeregu ze Spartą (dwie porażki i remis) oraz Wybrzeżem (również trzy porażki).

Gdy rzuci się okiem na terminarz rozgrywek, można dojść do wniosku, że teraz nie wszystko zależało będzie od częstochowian. Tak naprawdę z pozostałych do rozegrania meczów kluczowe będą dwa. Pierwszy odbędzie się już w najbliższą niedzielę w Gdańsku, gdzie uda się ekipa z Wrocławia (aktualnie ma na koncie trzy punkty). Dla częstochowian najkorzystniejsze byłoby zwycięstwo gospodarzy. Wrocławianie raczej jednak bez problemów zdobędą punkt bonusowy i po 9 rundach prawdopodobnie dościgną włókniarzy. Trudno bowiem liczyć, że biało-zieloni odniosą sukces w Toruniu. Brzemienny w skutkach może okazać się triumf drużyny Dolnego Śląska, która tak naprawdę może wykorzystać finansowe i sportowe problemy Wybrzeża.

Drugie bardzo ważne dla układu na dole tabeli spotkanie odbędzie się w 11. kolejce. Na początku sierpnia, po ponad miesięcznej przerwie, częstochowianie udadzą się do Wrocławia. Wynik tego spotkania najpewniej rozstrzygnie o tym, która z drużyn utrzyma się w ekstralidze bez konieczności uczestniczenia w "loteryjnych" barażach.

A gdzie biało-zieloni powinni jeszcze szukać punktów? Realne wydaje się zwycięstwo na zakończenie rundy zasadniczej z Unią Leszno, zaś obowiązkiem jest zdobycie trzech punktów w pojedynku z Wybrzeżem (10 sierpnia). Trudno liczyć, że dorobek uda się włókniarzom powiększyć w Zielonej Górze czy nawet na własnym torze w meczu z Unią Tarnów. Wrocławianie, jeżdżąc u siebie z Falubazem i Unibaksem, nie są natomiast bez szans. I jeżeli wygrają jeden z tych dwóch meczów, najpewniej zapewnią sobie utrzymanie.

Po ośmiu kolejkach miejsce w dolnej części tabeli zajmuje jeszcze Unibax, ale awans wicemistrzów Polski jest kwestią czasu. Torunianie mogą być prawie pewni punktu bonusowego za lepszy bilans w dwumeczu ze Stalą Gorzów i dwóch zwycięstw za trzy punkty - z Włókniarzem oraz Wybrzeżem. Prawdopodobnie w Toruniu polegnie również Falubaz. Nawet jeśli torunianie zdobędą planowane punkty, w fazie play-off znajdzie się najpewniej Unia mająca przed sobą mecze w roli gospodarza z outsiderami z Wrocławia i Gdańska, a także z chimeryczną w ostatnich tygodniach Stalą Gorzów.

Częstochowskim kibicom pozostaje liczyć, że lipcowa przerwa okaże się zbawienna dla Włókniarza. Liczne zawirowania wokół klubu na pewno nie pomagają zawodnikom, którzy nie zawsze mają motywację, aby wspiąć się na wyżyny. Poza Lagutą (jeśli startuje) i Kildemandem reszta prezentuje prawdziwie kameleonową formę. Trudno też mówić o atmosferze w zespole. Ale, być może cztery tygodnie przerwy odmienią "Lwy" i druga część rozgrywek przyniesie więcej pozytywnych informacji.

Więcej o: