Emil Sajfutdinow upomniał się o swoje pieniądze przez... komornika

O tym, że Włókniarz ma długi wobec swojego byłego żużlowca Emila Sajfutdinowa, pisaliśmy już wielokrotnie na łamach ?Wyborczej? i czestochowa.sport.pl. Rosjanin postanowił wyegzekwować dług przez komornika, który ostatnio wszedł na klubowe konto Włókniarza.
Włókniarz jest winien Sajfutdinowowi kilkaset tysięcy złotych. Rosjanin od momentu rozstania się z częstochowskim klubem upomina się o nie. Sprawy zaszły już tak daleko, że do działań został zaangażowany komornik, który zajął na koncie Włókniarza pół miliona złotych. Klub dostał te pieniądze od miasta - na promocję Częstochowy poprzez sport.

- Nasz klub był przygotowany i na taki ruch pana Sajfutdinowa - mówi p.o. prezesa Włókniarza Dariusz Śleszyński. - Podjęliśmy już kroki prawne w celu uchylenia tego zajęcia. Muszę jednak powiedzieć, że ponad dwa tygodnie temu proponowaliśmy panu Sajfutdinowowi spłatę zadłużenia w kwocie 500 tys. zł. Proponowaliśmy także, aby ściągnął pieniądze od naszych dłużników. Zawodnik wybrał jednak inną drogę...

Prezes Włókniarza jednocześnie wyjaśnia, że wrześniowy finał Speedway European Championships nie jest zagrożony i zawody odbędą się w Częstochowie 19 września. - Pieniądze na SEC mamy zagwarantowane. To całkiem inna pula i inne konto - podkreśla Śleszyński.