Włókniarz na Unię Leszno z Griszą Łagutą, ale bez Walaska? Tak może być

Mecz w Zielonej Górze Włókniarz oddał bez walki (RelacjaTUTAJ), ale w klubie mają ambitny plan na zakończenie rundy zasadniczej. ?Lwy? chcą pokonać Unię Leszno, zdobyć trzy punkty i uniknąć rywalizacji w barażach o utrzymanie.
Plan jest ambitny, a patrząc na układ tabeli i analizując to, kto o co będzie walczył w ostatniej kolejce, można powiedzieć, że teoretycznie wszystko może się zdarzyć. Betard Sparta Wrocław, która ma dwa punkty przewagi nad Włókniarzem najpewniej przegra bowiem w Gorzowie ze Stalą. A jeżeli tak się stanie, wystarczy, że biało-zieloni pokonają Unię różnicą minimum 15 punktów a awansują na szóstce miejsce. Takie rozwiązanie na pierwszy rzut oka wydaje się być mało prawdopodobne, ale jeśli Włókniarz zmobilizuje na ten mecz najlepszych zawodników, to dlaczego miałby się nie udać. Pytanie czy zmobilizuje, a jeżeli tak, to kogo. Prezes Dariusz Śleszyński mówiąc o składzie na mecz z Unią jest optymistą. - Chcemy żeby ci, którzy nie startowali ostatnio z powodu kontuzji byli w meczu z Lesznem do naszej dyspozycji. Mówię o Kildemandzie, ale też o Łagucie - zdradza Śleszyński. - Uważam, że mamy argumenty aby porozumieć się z Rosjaninem. Jesteśmy z nim w kontakcie, wiemy, że za dwa tygodnie będzie już gotowy do startów.

Łaguta od czerwca leczy kontuzjowaną stopę. Przeszedł zabieg w Poznaniu a w ostatnich tygodniach żmudną rehabilitację. Jeżeli rzeczywiście wróci, Włókniarz zyska poważny atut. On, Kildemand, Rune Holta, Michael Jepsen Jensen to już poważna siła. A jest jeszcze Mirosław Jabłoński, który ostatnio zapracował, żeby w składzie być pewniakiem. A co z Grzegorzem Walaskiem? On również przebywał na zwolnieniu lekarskim (w meczach z Wybrzeżem i Falubazem był zastępowany), ale do składu raczej nie wróci. Śleszyński o Walasku nie chce mówić, a szanse drużyny wzmocnionej Łagutą widzi tak: - Kildemand przed kontuzją spisywał się bardzo dobrze, Holta i Jensen też, a Mirek Jabłoński udowodnił, że potrafi się ścigać. Ten zespół stać na wiele i myślę, że powalczymy z Unią o uniknięcie barażów.

Ewentualny sukces Włókniarza w dużej mierze zależał będzie o postawy leszczynian, którzy dzięki remisowi ze Stalą Gorzów zapewnili sobie miejsce w play off-ach. Wiadomo również, że do półfinałów przystąpią z czwartego miejsca i w tej sytuacji wynik meczu w Częstochowie nie będzie miał dla nich większego znaczenia. Na to, że żużlowcy Unii ulgowo potraktują pojedynek z Włókniarzem trudno oczekiwać, ale mając w perspektywie dwumecz z Tauronem Azotami, mogą nie być aż tak bardzo zmotywowani. A trzeba też pamiętać o problemach leszczynian - kontuzjowany jest jeden z liderów drużyny Przemysław Pawlicki i do meczu z Włókniarzem złamanego obojczyka raczej nie wyleczy.